internetnewsWiadomości promowane

Najlepszy sposób na powstrzymanie NSA? Zakręcić kurek z wodą

Do tej pory w sprawie amerykańskiej inwigilacji użytkowników Internetu nikt nie podjął poważniejszych akcji. Co prawda sprawą zainteresowały się media, a ONZ i UE postanowiły przeprowadzić własne śledztwa w tej sprawie, jednak żadne z tych działań nie spowodują, że NSA nagle przestanie działać w dotychczasowy sposób. Są jednak osoby, które doszły do wniosku, że przyszedł czas by podjąć dużo bardziej zdecydowane działania i uderzyć NSA w punkt, w którym najbardziej zaboli – zakręcić agencji kurek z… wodą.

Może inicjatywa zmierzająca do odcięcia NSA wody nie brzmi zbyt imponująco, ale jeśli się powiedzie, będzie bardzo skuteczna. NSA utrzymuje swoje centra obliczeniowe na terenie całych Stanów Zjednoczonych, i każde z nich, do sprawnego działania, wymaga elektryczności oraz wody do chłodzenia potężnych serwerów. Największe centrum obliczeniowe agencji znajduje się w Utah, a do chłodzenia zużywa ono grubo ponad 6 milionów litrów wody dziennie.

Woda ta dostarczana jest przez rząd stanowy, a aktywiści z grupy o nazwie The Tenth Amendment Center zamierzają doprowadzić do tego, by stan Utah zakręcił kurek z wodą dla NSA. Proponowane przez nich rozwiązania prawne mają zakazać pracownikom stanowym udzielania wsparcia NSA, zakazać stanowym uniwersytetom współpracy z agencją, zabronić kupowania przez stan Utah rozwiązań i usług firm współpracujących z NSA, ale przede wszystkim zakazać udostępniania agencji zasobów naturalnych należących do stanu Utah. Czyli przede wszystkim wody. A bez chłodzenia ogromne centrum obliczeniowe NSA, które już teraz ma problemy techniczne, stanie się bezużyteczne.

We wczorajszym wywiadzie Michael Boldin, szef The Tenth Amendment Center, przyznaje, że cel, jaki postawiła przed sobą grupa, jest ambitny i czeka ich długa walka. Jednak inwigilacja zwykłych użytkowników Internetu jest zbyt ważnym problemem, by go zignorować.

Zdjęcie: Flickr/FrozenCapybara


podobne treści