wynalazki

Najdziwniejsze samoloty, które faktycznie wzbiły się w powietrze

To że w ogóle kiedykolwiek wzbiły się w powietrze dziś budzi podziw. A kiedyś budziło jeszcze większy. Tak samo jak wiara ich twórców w to, że takie coś w ogóle może latać.

Stipa-Caproni

Wynalazek włoskiego inżyniera Luigiego Stipy, którego historia (wynalazku, nie inżyniera) zaczęła się od pewnego zakładu. Jak wiele innych zakładów, ten również miał swoje korzenie w spożywaniu alkoholu. Stipa założył się otóż, że jest w stanie sprawić, iż nawet beczka poleci. Jak powiedział, tak uczynił i w ten właśnie sposób powstała w 1932 roku machina znana światu jako Stipa-Caproni. Niestety ambitny Włoch zapomniał o jednym ważnym detalu. A mianowicie, że samolot powinien skręcać. Jego wynalazek tego nie potrafił. Aczkolwiek w linii prostej poruszał się w powietrzu znakomicie. Równie dobrze wyglądał. Przynajmniej w kategorii najdziwniejszych samolotów w dziejach.

Super Guppy

Ta maszyna nie dość, że lata, to jeszcze lata kompletnie normalnie. To znaczy jest całkowicie funkcjonalna (i to wszystkie pięć sztuk jakie zbudowano), zwłaszcza jeśli chodzi o transport niestandardowo dużych ładunków. Co nie zmienia jednak faktu, że wygląda jak przerośnięty, metalowy Obcy projektu H.R. Gigera. Ta sama firma, czyli Aero Spacelines, zaprojektowała także bardzo dziwny samolot

Pregnant Guppy

…w przypadku którego już naprawdę nie wiadomo, czy dziwniejsza jest jego nazwa czy kształt.

Samolot-parasol

Tym…czymś William Romme wygrał w 1910 konkurs na nowy projekt machiny latającej. Wzbijała się ona w powietrze, co udowodniła już podczas swojego lotu próbnego, kiedy stało się z nią dokładnie to samo, co stałoby się z parasolką. Tak, dobrze się domyślacie. Porwał ją wiatr, unosząc w zupełnie innym kierunku niż ten, w którym miał się udać samolot. Nie przeszkodziło to Romme`owi przez następne lata próbować udoskonalić ten koncept.

Kalinin K-7

To mogli zbudować tylko Rosjanie. I faktycznie zbudowali, na początku lat 30. Podobno, mimo uzbrojenia w coś, co wygląda na pierwszy rzut oka na działa od krążownika, Kalinin K-7 jednak wzbijał się w powietrze. A już na pewno zasługiwał jako jedyny samolot w dziejach ludzkości na miano ”latającej fortecy”.

V-173

Zaprojektowany podczas II wojny światowej dla amerykańskiej marynarki wojennej przez Charlesa H. Zimmermana dorobił się przydomka ”Latający naleśnik”. Ciekawe dlaczego?

Batplane

Słynna konstrukcja Clementa Adera. Słynna z trzech powodów. Po pierwsze, jest jednym z najdziwniejszych samolotów w dziejach. Po drugie, wygląda jakby mógł z niego korzystać Batman. Po trzecie, technicznie rzecz biorąc, jako pierwszy samolot silnikowy w historii uniósł się w przestworza. W roku 1890 pokonał dystans 50 metrów. Wprawdzie na wysokości zaledwie… 20 centymetrów, ale zawsze.


podobne treści