Wiadomość głównawtfwynalazki

Najdziwniejsze amerykańskie projekty wojskowe

 

Jeśli ktoś jeszcze nie wie, DARPA to Agencja Zaawansowanych Obronnych Projektów Badawczych Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych. Ich projekty mogą i być zaawansowane, ale najczęściej są po prostu skrajnie dziwaczne. A jeszcze dziwniejsze jest to, że ktoś w ogóle wpadł kiedykolwiek na pomysł, by topić w nich pieniądze podatników. Choć oczywiście Agencji zdarzały się także swego czasu całkiem spektakularne sukcesy, takie jak stworzenie internetu, GPS-u, technologii stealth czy myszy komputerowej.

Mechaniczne słonie – zafascynowani osiągnięciami kartagińskiego wodza Hannibala, który całkiem skutecznie używał słoni bojowych, naukowcy z DARPA postanowili opracować własną wersję słoni, tyle że mechanicznych. Miały one pomagać dzielnym marines przedzierać się przez dżunglę podczas wojny wietnamskiej. Oczywiście nic z tego nie wyszło.

Wojenne pszczoły – od 2002 roku Agencja pracuje nad trenowaniem pszczół do wykrywania materiałów wybuchowych oraz reagowania na inne, zaprogramowane w owadzich mózgach ”podejrzane” wonie. Podobno badania są już na ukończeniu, ale nie doszły jeszcze do fazy testów, więc nie wiemy, czy taka tresura w ogóle działa.

Nie mniej wojenne szczury – nieco krócej, ale również od dobrych kilku lat jest prowadzony program zdalnego sterowania szczurami. Tym sympatycznym skądinąd gryzoniom wszczepia się elektrody, pozwalające na kontrolowanie ich przy pomocy laptopa.

Badania nad wyeliminowaniem zmęczenia – nad problemem stworzenia żołnierza walczącego 24 godziny na dobę i siedem dni w tygodniu bez żadnych oznak zmęczenia, amerykańscy naukowcy głowią się od lat. Podczas II wojny światowej eksperymentowali z benzedryną i amfetaminą, podczas wojny w Wietnami z amfetaminą i LSD, a w 2002 roku piloci amerykańskiego lotnictwa wojskowego pod wpływem specjalnych pobudzających tabletek o nieznanym bliżej składzie zbombardowali przez pomyłkę w Afganistanie kanadyjską bazą wojskową, zabijając czterech żołnierzy i raniąc kolejnych ośmiu. Te drobne wpadki nikogo jednak w DARPA nie zniechęciły, a pracownicy Agencji już zapowiadają, że są blisko tego, by kompletnie wyelimonować ze pojawiających się w czasie wojny zmiennych element ludzkiego zmęczenia. Eksperymentują w tym celu między innymi ze zmienianiem struktury ludzkiego mózgu.

Serum superżołnierza – zgodnie z oficjalnym stanowiskiem DARPA ”najsłabszym ogniwem amerykańskiej armii są ludzie”. Zatrudnieni w tej rządowej jednostce badacze zawzięcie pracują zatem nad tajnym programem genetycznego udoskonalenia człowieka, tak by był szybszy, silniejszy, sprawniejszy i ogólnie bardziej przypominał Kapitana Amerykę niż zwykłego rekruta. Nie wiadomo, jak im idzie.

Badania na telepatią – trwały wiele lat i pochłonęły całe góry dolarów, a na końcu okazało się, że nie tylko jasnowidzenie nie przydaje się w armii, ale że w ogóle nie istnieje. Tak samo jak podróże astralne, podpatrywanie ruchów przeciwnika z wielu kilometrów wyłącznie siłą umysłu i tym podobne.

Nieśmiertelne stwory – to może brzmieć jak bajka, ale poważnie zaawansowny jest również projekt badawczy mający na celu budowę stworzeń z komórek ludzkich oraz syntetycznych, przy czym komórki te nie będą obumierać, umożliwiając im życie wieczne. Dodatkowo będą również niezniszczalne. Poza jednym wyjątkiem. Nowe nieśmiertelne istoty mają mieć wprogramowane w kod DNA zabezpieczenie, nazywane ”przyciskiem śmierci”, które zabije je od razu, gdy tylko wpadną w ręce wroga. Projekt ten, o nazwie BioDesign, pochłonął już sześć milionów dolarów.


podobne treści