naukanews

Musi trawić płyn mózgowo-rdzeniowy, by przeżyć

17-letnia Melissa Peacock nie przypomina zombie, chyba że niektóre zombie wyglądają całkiem zdrowo. Dziewczyna cierpi jednak na przykrą przypadłość. Zmuszona jest trawić własny płyn mózgowo-rdzeniowy, by przetrwać.

Od 9 roku życia Melissa cierpi na nadciśnienie śródczaszkowe. Oznacza to, że jej ciało nie radzi sobie z odprowadzaniem nadmiaru płynu mózgowo-rdzeniowego z czaszki. Przypadłość jest bardzo poważna, nieleczona prowadzi do śmierci, ponieważ mózg poddawany jest działaniu olbrzymiego ciśnienia. Nawet lekkie podwyższenie ciśnienia śródczaszkowego powoduje nieznośne dolegliwości. Na szczęście Melissie już nie grożą.

Na zdjęciu widać, jak to działa: rurka przesyła nadmiar płynu z mózgu do jamy otrzewnej, gdzie jest wchłaniany do organizmu. Poprzednio Melissa miała zewnętrzną rurkę, ale wyciekający kwas żołądkowy wypalał okolice wkłucia przewodu na plecach. Dzięki drenowi, ciśnienie płynu w czaszce jest w normie, zaś dziewczyna nie potrzebuje żadnych zabiegów. Jej ciało samo sobie radzi – choć w niekonwencjonalny sposób.

Brzmi paskudnie? Melissa powiedziałaby na to, że paskudne są raczej potworne bóle głowy, nudności, senność, zaburzenia równowagi, omamy wzrokowe i oczekiwanie na śmierć. Dziewczyna szczególnie uskarżała się na zaburzenia widzenia. 17-latka bardzo się cieszy, że może normalnie funkcjonować. [Jesus Diaz/giz, Daily Mail]

podobne treści

  • wsadads

    Przytyła na tym plynie…

  • confucius

    wiekszych bzdur dawno nieczytalem. Rurka wcale nie jest w zoladku tylko w jamie otrzewnej czyli w tzw brzuchu. Podobna zastawke ma wiele osob i jest to dosc czeste schorzenie. Prosze nie wypisujcie takich niestworzonych rzeczy!!!