news

Motocykl elektryczny Czysza

Motocykl MotoCzysz E1pc dysponuje 10 razy większą mocą od Priusa. Bez sensu byłoby pytać, dlaczego właśnie ta maszyna wskazuje kierunek rozwoju branży.

Twórca motoru, Michael Czysz, dopracował sprzęt tak, by każda część E1pc – od silnika po akumulator i technologię aerodynamiczną – była nowocześniejsza od wszystkiego, co znamy. Akumulator podłączony jest do reszty pojazdu bez pomocy kabli, więc jego wymiana zajmuje chwilkę. Akumulatory są składane ręcznie przez firmę, która pracuje także dla NASA.

Silnik działa pod napięciem 500 woltów i nazywa się „D1g1tal Dr1ve”. Nieomal bezpośrednie połączenie między przepustnicą i tylnym kołem sprawia, że maszyna jest piekielnie szybka.

E1pc osiąga prędkość 225 km/h, podczas gdy rekord szybkości dla motocykli elektrycznych wynosił dotychczas 164 km/h. 

MotoCzysz E1pc czeka prawdziwy test. Weźmie udział w 37,7-milowym wyścigu Isle of Man TT, który pochłonął w swojej 91-letniej historii 227 ofiar. Miejmy nadzieję, że ofiar nie będzie, a elektryczna maszyna przejdzie swój chrzest bojowy. [Casey Chan/giz, PopSci]


podobne treści


  • detal

    Nie mogę się doczekać, aż ludzie zrozumieją, że w silniku elektrycznym nie chodzi o „ekologię” tylko o coś zupełnie innego. Bardzo podoba mi się ten motocykl i fajnie byłoby zobaczyć wersję przeznaczoną na drogi. Problem z motocyklem elektrycznym jest tylko taki, że go nie będzie słychać przez co paradoksalnie stanie się mniej widoczny na drogach.

  • pco

    jak mozna zauwazyc na filmiku motorek ma glosniczek i udaje prace silnika, takze o gorszy poziom bezpieczenstwa wzgledem tradycyjnych glosnych maszyn nie ma sie co martwic. No chyba ze motocyklista postanowi wylaczyc dzwiek, albo naglosnienie nawali :)

  • vistat

    PCo wiesz że to co napisałeś było bezdennie głupie? Dźwięk pochodzi od motocykla z kamerą!!! xD

  • kazik34

    Jak dla mnie jest jakas magia w spalinie, moze wynika to z tego, ze z dziecinstwa silniki elektryczne pamietam tylko z Melex,ow. Czasy sie zmieniaja i nic na to nie poradzimy. Bycmoze juz niedlugo pozostanie gwizd lancucha i mlaskanie opon. Nie ma tego zlego. Kiedy kupowalem swoj pierwszy wtryskowy motocykl, balem sie, ze bedzie chodzil za rowno, bez duszy, bez krzywizn na zimnym – mylilem sie. Mysle, ze i w tym przypadku postep nie nic zlego. Jednak zawsze bedzie brakowalo zapachu spalin.