news

Miłość do Apple po raz pierwszy w Szanghaju

Tak oto wyglądała radość pierwszego klienta, który kupił w otwartym dwa dni temu, drugim w Chinach salonie iGadżet firmy Apple. Skąd ta euforia?

Emocje musiały sięgać zenitu, bo jak inaczej można wytłumaczyć radość chińczyka po wizycie w sklepie, w którym nie kupił ani iPada, ani iPhone’a 4? Czyżby przywiązanie do marki było ważniejsze od zdrowego rozsądku? Chyba nigdy tego nie zrozumiem…

A tak wygląda nowo otwarty „bunkier” Steve’a Jobsa:

#!#photo2#!#

[Gary Cutlack/giz, Xinhuanet]


podobne treści


  • Anonim

    czego by o nich nie powiedzieć trzeba przyznać że mają dobrych architektów i desingerów sprzętu :)

  • Asad

    To co kupil jak nie iphona ?

  • rotie

    właśnie, co kupił? racz napisać :)