wtf

MiKandi zabrało się kręcenie filmów porno z pomocą Google Glass

Pamiętacie jeszcze MiKandi, amerykańską firmę, która z uporem godnym lepszej sprawy stara się wprowadzić treści erotyczne na Google Glass? Ostatnia próba powiodła się co prawda, powiedzmy, umiarkowanie, ale firma się nie podaje. Przed wami zapowiedź pierwszego filmu dla dorosłych nakręconego przy pomocy okularów augmented reality Google.

No, może nie pierwszego, w końcu całkiem sporo osób położyło już swoje łapki na deweloperskiej wersji Google Glass, ale na pewno pierwszego, za którego tworzenie zabrali się profesjonaliści. Jak wygląda ostateczny efekt? Tego jeszcze nie wiadomo, ponieważ całość jest dopiero montowana, ale sądząc po trailerze efekt może być odwrotny od zamierzonego.

Dlaczego? Cóż, MiKandi postawiło na specyficzne połączenie treści dla dorosłych oraz parodii możliwości Google Glass. Tryb prześwietlenia? Czemu nie (przynajmniej w montażu). Parowanie urządzeń by oglądać stosunek z punktu widzenia drugiej osoby? Da się zrobić (jak wyżej). Mamy też przypadkowe wyniki wyszukiwania, rozpoznawanie twarzy aktorów porno oraz części ich ciał (Andy San Dimas oraz James Dean), zamawianie burito oraz wyszukiwanie nowych butów na eBayu. Wszystko to podczas miłosnych uniesień. Generalnie nie wiadomo czy śmiać się czy płakać.

Wykorzystanie okularów augmented reality do nagrywania dłuższych filmów jest oczywiście jednym z kierunków, w którym rozwijać się będzie w przyszłości branża filmowa (nie tylko porno) ale czy ostateczny efekt jest tego wart? Oceńcie sami.


podobne treści