grynewsWiadomość główna

Microsoft zaprezentował konsolę Xbox One

Od dawna wiadomo było, że Microsoft szykuje następcę Xboxa 360. Po latach oczekiwań, wczoraj nastąpiła w końcu oficjalna prezentacja nowej konsoli z Redmond, która do sprzedaży trafi jesienią tego roku.

Choć do rozpoczęcia sprzedaży Xboxa One, bo tak nazywa się nowa konsola, pozostało jeszcze sporo czasu, Microsoft już wczoraj postanowił podzielić się wszystkimi najważniejszymi informacjami na jej temat. Wiemy więc już, że nowy Xbox przypomina trochę set-top box, lub jak kto woli, staromodny odtwarzacz VHS. Głównie dlatego, że projektanci zrezygnowali z zakrzywionych linii obudowy urządzenia. Na szczęście maszyna będzie wyposażona we wszystkie bajery, jakich można oczekiwać od najnowszej konsoli. We współpracy z AMD, Microsoft opracował nawet nowy ośmiordzeniowy chip w technologii 40 nanometrów. Xbox One wyposażony jest ponadto w 8GB pamięci RAM, dysk twardy 500 GB, USB 3.0 oraz WiFi oraz napęd Blu-ray.

Microsoft miał dobry powód, by zaprojektować Xboxa One w taki sposób, by przypominał on set-top boxa. Tym powodem jest fakt, że ta konsola jest jednocześnie set-top boxem. Za pomocą wyjścia HDMI będzie można podłączyć ją do telewizora i skorzystać z usług telewizyjnych, które Microsoft będzie oferował swoim amerykańskim klientom. Z czasem dostępność tych usług ma zostać rozszerzona na cały świat.

Nowa konsola to także nowe akcesoria, dlatego Microsoft zaprezentował też nową wersję Kinecta. Wygląda na to, że inżynierowie z Redmond skupili się w niej na obsłudze komend głosowych, które teraz działają (przynajmniej po angielsku i w trakcie prezentacji) bez żadnych problemów. Nowy Xbox włączy się po wypowiedzeniu odpowiednich słów, za pomocą komend głosowych będzie też można włączać poszczególne programy. Microsoft obiecuje, że poprawiony mikrofon będzie poprawienie wykrywał dźwięki nawet w dość głośnym otoczeniu. Poprawiono także samą kamerę Kinecta, która teraz będzie miała rozdzielczość 1020p.

Również pad doczekał się aktualizacji. Nowa wersja, poza tym, że ma być jeszcze bardziej ergonomiczna, ma być wyposażona dodatkowo w wibrujące przyciski.

Ale konsola to przede wszystkim gry. Na początek dwie wiadomości – dobra i zła. Dobra wiadomość jest taka, że nie potwierdziły się plotki jakoby nowy Xbox wymagał stałego połączenia z Internetem. Zła wiadomość jest taka, że wszystkie gry z Xboxa 360 będzie można wyrzucić do kosza. Ponieważ Xbox One wyposażony będzie w całkowicie nowy procesor, który różni się znacząco od znajdującego się w Xboxie 360 Xenona, starsze gry o prostu nie będą na nim działały. Na pocieszenie pozostaje fakt, że Microsoft nie planuje zaprzestać sprzedaży starej konsoli po debiucie Xboxa One.

Jeśli chodzi o same gry, to będą się one w całości instalowały na twardym dysku konsoli a po instalacji płyta nie będzie już potrzebna. Microsoft stwierdził wczoraj, że gracze będą mogli wymieniać się i handlować używanymi grami, choć już teraz pojawiły się plotki, że za kolejne instalacje naliczane będą opłaty.

Pomimo tego, że Microsoft stara się zamienić Xboxa w „centrum cyfrowej rozrywki dla całej rodziny”, nie zapomniano o prawdziwych graczach, którzy wraz z premierą konsoli, otrzymają co najmniej 15 tytułów przeznaczonych wyłącznie na tę platformę. Microsoft pokazał wczoraj dwa z nich – Forza Motorsport 5 oraz Quantum Break. Podczas prezentacji pojawili się także przedstawiciele EA i Activision, którzy już zapowiedzieli, że na nową konsolę trafią też takie tytuły jak Madden NFL 25, NBA Live 14, FIFA 14, EA Sports UFC czy Call of Duty: Ghosts. Przyszli właściciele Xboxów One mogą spodziewać się też DLC przygotowywanych specjalnie dla nich.

Jest więc tego dość sporo, choć nie można powiedzieć, że jest to jakaś rewolucja. Jest to raczej ewolucja w dobrym kierunku (no, może poza brakiem kompatybilności wstecznej). Ciekawe w jaki sposób odpowie na to Sony?


podobne treści