news

Microsoft robi piękne zdjęcia z kiepskich filmów

To zdjęcie wulkanu Mount Ranier wygląda, jakby zostało zrobione 40 czy 50 lat temu całkiem porządnym aparatem. Ale w rzeczywistości to nakręcony niedawno kiepski, zamglony, poruszony film. Za który wziął się Microsoft.

How Microsoft Captures Remarkable Stills From Lousy Flash Videos
Nawet kiepski film z tandetnej kamery ma jedną przewagę nad zwykłym zdjęciem: ilość. Ten krótki film zawiera w sobie 900 obrazów (30 sekund nagranych z prędkością 30 fps). Microsoft wybrał z nich 80 klatek i połączył ich najlepsze kawałki – te najostrzejsze i z największą liczbą szczegółów. Posklejane do kupy tworzą zdjęcie w jakości, której trudno byłoby się spodziewać po jakości filmu, z którego pochodzą.

Microsoft pracuje też nad innymi zastosowaniami tego pomysłu, jak tworzenie z takich filmów całych, panoramicznych zdjęć. O dziwo kręcenie kamerą statycznych obrazów nabiera sensu. [Mark Wilson/giz, CNET]


podobne treści


  • Anonim

    na Bingu są świetne foty – wiele z nich widziałbym u mnie na pulpicie