internetnews

Microsoft atakuje Google Chrome za brak poszanowania prywatności

Microsoft postanowił promować Internet Explorera 8 przez oczernianie Google Chrome. Tylko argumenty mają kiepskie.

Złowieszczo brzmią słowa Petera LePage, odpowiedzialnego za Internet Explorera 8:

„Gdy wpisuję adres odwiedzanej strony, Chrome wysyła do Google informację o każdej użytej przeze mnie literce. Jeszcze nie nacisnąłem „enter”, a Google już się interesuje, jaką stronę chcę zobaczyć.”

Jak pisze Ars Technica, dane kierowane są do wyszukiwarki, nie koncernu, nieważne, czy to Google czy Bing. Co najważniejsze, IE8 robi w czasie wyszukiwania dokładnie to samo!

LePage podkreśla, że IE8 ma funkcję „InPrivate”, która umożliwia zwiększenie poufności wyszukiwania. Brawo! Chrome też ją ma, tylko nazywa się „Incognito.”

Google powinien nam się oczywiście tłumaczyć, co robi z naszymi danymi, ale atak Microsoftu jest jak cios wymierzony po omacku. Chyba sami się o tym, zorientowali, bo strona TechNet Edge, gdzie zamieścili film, „zepsuła” się. [Ars Technica]


podobne treści


  • Adam Rogowski

    Gdy korzystam z internet explorera, każda strona może byc widziana przez kogokolwiek na swiecie przez dziury w kodzie. Wolę już wysyłac info do Googla.

  • dawid.dubanosow

    „Gdy wpisuję adres odwiedzanej strony, Chrome wysyła do Google informację o każdej użytej przeze mnie literce. Jeszcze nie nacisnąłem „enter”, a Google już się interesuje, jaką stronę chcę zobaczyć.”

    Chyba jestem nienormalny. Dobrze że Google wie gdzie wchodzę bo mi lepsze wyniki wyszukiwania da. a po 2 trzeba taką opcję zaznaczyć w narzędziach żeby Google dostawało takie info. IE to kupa forever!