news

MI5 zwalnia agentów nie znających Facebooka

Wojna z terroryzmem rozgrywa się nie tylko w górach Afganistanu. Równie istotną w dzisiejszych czasach jest walka w internecie. Nic więc dziwnego, że MI5 (brytyjski kontrwywiad) wymaga od swoich agentów choćby minimalnych umiejętności obsługi komputera.

Wiadomo, nie każdy jest jak Q, znany z filmów o Bondzie spec od technologii. Ale skoro terroryści korzystają z e-maili, serwisów społecznościowych, umieszczają w internecie własne strony i filmy, dobry agent musi umieć ich tam wyśledzić. Dlatego MI5 pozbywa się starej gwardii, a zatrudnia speców od szukania terrorystów przez Google, Facebooka czy Twittera. I trudno się dziwić. Świat idzie do przodu. Jeśli służby wywiadowcze za nim nie nadążają, to kto miałby nadążyć? [Kat Hannaford/giz, Daily Mail]


podobne treści