internet

Mega problemy: Spamerzy atakują a Anonymous odwracają się od Dotcoma

W miniony weekend Kim Dotcom uruchomił Mega. Start nie odbył się jednak bez problemów technicznych, które powinny zostać ostatecznie wyeliminowane dzisiaj. Przynajmniej tak zapowiada założyciel. Ale nie są to jedyne problemy, z jakimi Mega będzie musiało się zmierzyć.

Od czasu swojego startu Mega stało się niezwykle popularne. W ciągu 24 godzin, pomimo poważnych problemów z dostępnością strony, w serwisie zarejestrowało się milion użytkowników. Tak duża popularność zaowocowała nie tylko gigantycznym obciążeniem dla serwerów – pojawiły się też pierwsze próby wykorzystania jej do osiągnięcia osobistych korzyści.

Jak zwykle w przypadku niezwykle popularnych tematów, znaleźli się przestępcy, którzy chcą go wykorzystać do własnych celów. Na YouTube pojawiły się nagrania, których autorzy twierdzą, że znaleźli furtkę pozwalającą na darmowe przeszukiwanie i ściąganie treści znajdujących się w Mega. Jedyne co użytkownik musi zrobić, to kliknąć w link znajdujący się w opisie. Według firmy GFI Labs, która donosi o zagrożeniu, linki do nagrania rozsyłane są za pośrednictwem spamu.

Oczywiście po kliknięciu w podane w opisie nagrania linki nie pojawi się żadne okno dialogowe pozwalające na przeszukiwanie zawartości Mega. Zamiast tego użytkownik zostanie „przeczołgany” przez dziesiątki stron z reklamami, za których wyświetlenie ktoś prawdopodobnie płaci oszustom. Jeśli traficie na wiadomość zachęcającą do darmowego przeglądania zawartości Mega możecie śmiało włożyć ją między bajki – serwis jest szyfrowany za pomocą 2048-bitowego klucza RSA. Tylko właściciel lub osoby, którym klucz został udostępniony, mają możliwość dotarcia do zasobów.

Kolejnym, potencjalnie dużo poważniejszym, problemem jest całkowita zmiana stanowiska Anonymous w stosunku do Dotcoma.

Biorąc pod uwagę, że przez bardzo duży czas Anonymous bronili przedsiębiorczego Niemca, taka zmiana może wydać się dziwna. Przestanie już taka być, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że do osób zarządzających najpopularniejszym Twitterowym kontem Anonymous dotarły informacje o tym, że zanim jeszcze zamknięto Megaupload, Dotcom współpracował z amerykańskimi władzami w sprawie NinjaVideo.

 

 

Wnioski? Według Anonymous Dotcom jest konfidentem a grupa bardzo żałuje, że go kiedykolwiek broniła. Dla odmiany wzywają teraz do bojkotu Mega.

Oszołomiony sukcesem Mega, Dotcom jednak raczej się tym nie przejmie.


podobne treści