film

Matt Damon powróci jako Jason Bourne?

Niewykluczone. Od ostatniego występu w roli Jasona Bourne’a minęło już trochę czasu. Pomimo tego, że wyreżyserowana przez Paula Greengrassa adaptacja powieści Roberta Ludluma ruszyła naprzód z udziałem Jeremy’ego Rennera, Matt Damon zapowiedział w krótkiej, lecz treściwej rozmowie z CNBC, że z chęcią powróciłby do tego świata.

Zawsze powtarzałem, że chcę powrócić w tej roli pod warunkiem, że Paul Greengrass będzie reżyserem. Jakoś nigdy nie daliśmy rady wymyślić dobrej historii. W zasadzie to czuliśmy, że dobrze zakończyliśmy historię Bourne’a ostatnim razem. Pomimo tego, uwielbiam tą postać i chciałbym zobaczyć, co się z nią stało. Jeśli któryś z widzów CNBC ma dobrą historię to proszę – dzwońcie do Universal i podeślijcie.

Ile w wołaniu o pomoc Damona prawdy – nie wiadomo. Nie zmienia to jednak faktu, że postać stworzona przez gwiazdę w trylogii Bourne’a była na tyle dobra, że przyniosła serii prawie miliard dolarów zysku przy budżecie opiewającym na 250 milionów, zyskując przy tym przychylność zarówno krytyków, jak i fanów. Najgorszą pod względem zarobkowym częścią była czwarta, bez udziału Jasona Bourne’a, a traktująca o Aaronie Crossie (Jeremy Renner), której zdecydowanie brakowało jakości, która tłumami przyciągała fanów poprzednich części do kin.

Paul Greengrass i Matt Damon współpracowali jeszcze w 2009 roku przy okazji Green Zone – filmu opowiadającego historię Roya Millera, który podążając śladami broni masowego rażenia trafia na międzynarodowy spisek. Później reżyser podjął pracę przy Kapitanie Phillipsie, który zyskał sześć nominacji do niedawnych Oscarów. Matt Damon powędrował zaś w stronę science-fiction, występując w takich produkcjach jak Contagion – Epidemia strachu, Władcy umysłów, Teoria wszystkiego czy Elizjum.

Zeszłego lata świat obiegła informacja o tym, że Universal Studios planuje kontynuację serii, a w piątym już filmie ponownie wystąpi Jeremy Renner jako Aaron Cross, którego widzowie poznali w 2012, w Dziedzictwie Bourne’a. Cross został „ulepszony” przy użyciu najnowszej technologii i medycyny, by być mądrzejszym i silniejszym od pozostałych agentów, biorących nieświadomie udział w operacji Outcome.

Jeśli macie dobre pomysły co do tego, jak powinna potoczyć się dalsza historia Jasona Bourne’a – w myśl prośby Matta Damona – piszczie i dzwońcie do Universal, podsyłajcie propozycje. Uważacie, że powrót gwiazdy oryginalnej trylogii byłby dobrym ruchem, czy wolicie jednak Jeremy’ego Rennera?

Źródło: CNBC

Zdjęcie: Wikipedia


podobne treści