designnews

Maleńkie mieszkanie na Manhattanie powiększone w arcysprytny sposób

Nauczyciel Eric Schneider kupił w 2005 roku 41-metrowe mieszkanie w Nowym Jorku za 235 tysięcy dolarów. Mieściło się w nim niewiele, dopóki właściciel nie poprosił o pomoc architektów Michaela Chena i Kari Anderson. Ci zaprojektowali melbościankę-transformersa, która stanęła na środku pomieszczenia.

Koszt urządzenia mieszkania wraz z całkowitą przebudową kuchni wyniósł kolejne 70 tysięcy, ale Schneider otrzymał obszerną sypialnię, kuchnię, jadalnie i biuro w jednym. Przy tym całość wcale nie wygląda chaotycznie, wystarczy wysunąć odpowiedni element meblościanki, a pozostałe trzymać zamknięte.

Nagle wszyscy narzekający na ciasnotę we własnych mieszkaniach stracili wymówkę do utrzymywania w nich bałaganu. [*faircompaniesTechEBlog]

podobne treści

  • norstr

    Maleńkie mieszkanie ? – Jakiś żart ?

  • andurin89

    szału nie ma.. nie widać tu nic nadzwyczajnego, gość po prostu nieźle przepłacił za meblościankę;) a kuchnia jest niewygodna – po najpotrzebniejsze rzeczy trzeba się schylać;o

  • Anonim

    taa, 23m2 to jest maleńkie mieszkanie 41 to już dwa pokoje z kuchnią

  • Anna Piwnicka

    Najwyraźniej dla Amerykanów jest „tiny” ;)

  • czesiek

    Jakbym miał to codziennie rozkładać i składać, to chyba bym szału dostał. W praktyce, jak wieczorem bym to rozłożył, to zostałoby tak na zawsze. :]

  • sirrobindupamaryna

    Przypomina mi się PRL, ale może to konieczność bo coraz ciaśniej się robi?
    Generalnie wolałbym dom 120 m2 i zadnych składanych rzeczy…

  • zeph

    44 m to m3 w Polsce z odzielną kuchnią, łazienką i 3-ma pokojami…

  • protezaglowy

    przy wlasnych 25m 41 to jakis kolos