newssprzęt

LG wprowadza gogle VR dla smartfona G3

Największy rodzimy rywal Samsunga w końcu wkracza do rywalizacji na rynku Virtual Reality. Pomimo braku wcześniejszych oznak zainteresowania tą branżą, LG ruszyło na bój z konkurencją i zaprezentowało swe pierwsze gogle dla fanów wirtualnej rzeczywistości – VR for G3.

Jak wynika to z dosłownej nazwy gadżetu, jest on dedykowany posiadaczom smartfona LG G3, który jest na razie jedynym urządzeniem firmy wyposażonym w obsługę dodatku tego typu. Produkt został stworzony w ramach współpracy z Google i stanowi nieco konkretniejszy wariant gogli powstałych w oparciu o platformę Cardboard. Poza doświadczeniem z zakresu projektowania sprzęt VR, gigant z Mountain View dostarczył też oprogramowanie, na jakim bazują okulary LG. W przeciwieństwie do tworu Google, gadżet został zamknięty w dość trwałej obudowie z plastiku, która ukrywa wbudowany magnes neodymowy, umożliwiający sterowanie smartfonem za pomocą jego żyroskopu.

Choć koreańska firma nie ujawniła sugerowanej ceny gogli, należy oczekiwać, że kooperacja z Google uczyni jest nieco tańszymi od konkurencyjnego akcesorium Samsunga. Stanie się tak przede wszystkim dlatego, że będą one darmowym dodatkiem dla każdego smartfona G3, kupionego po ich premierze. Obecni posiadacze flagowego telefonu LG będą pewnie musieli liczyć się z wydatkiem kilkudziesięciu dolarów, ale to w tej chwili tylko wróżenie z fusów.

Niestety, nie podano także daty planowanego debiutu gogli w sklepach na całym świecie. Zgodnie z zapowiedziami firmy, jeszcze w tym miesiącu rozpocznie ona dystrybucję sprzętu w ramach zaplanowanej promocji. Póki co możemy tylko zgadywać, jakie państwa znajdą się w puli „wybranych przez nią rynków”.

Tak czy inaczej, wprowadzenie gogli świetny pomysł, który umożliwi ukazanie pełni możliwości wyświetlacza G3. Uczynienie z nich darmowego dodatku sprawi, że staną się kolejnym atutem i tak dość przyzwoitego smartfona. Miejmy tylko nadzieję, że nie będą one odstawać jakościowo od drogich produktów konkurencji. Jak będzie – dowiemy się jeszcze w lutym.

Źródło: Gizmodo.com


podobne treści