news

LG Swift 3D – trzeci wymiar widoczny gołym okiem na wyciągnięcie ręki

W zeszłym tygodniu przybliżyłem wam telefon komórkowy stworzony z myślą o Johnie Rambo. Tym razem mam dla was cacko, które zapewne trzyma w kieszeni spodni James Cameron na wypadek, gdyby jeszcze raz chciał sprawdzić, czy jego Avatar dobrze wygląda w 3D.

Bebechy

Obudowa LG Swift 3D (zagranicą Optimus 3D) została wykonana z matowego tworzywa sztucznego, które pewnie leży z dłoni i co ważne, nie widać na nim śladów dotykania telefonu. Smartfon o wymiarach 128x68x11,9 milimetra i wadze wynoszącej 168 gramów jest jednym z największych i najcięższych na rynku i raczej ciężko byłoby go ukryć niezauważonym w kieszeni spodni, lecz dzięki dobremu wyważeniu i zaokrąglonym bokom nie mamy wrażenia, jakbyśmy trzymali cegłę w ręku.

Zaraz po wzięciu trójwymiarowego Swifta do ręki zobaczymy jego duży pojemnościowy ekran o przekątnej 4,3 cala i rozdzielczości 800×480 pikseli (240DPI), nad którym widoczne są: srebrne logo producenta, kamerka 1,3MPx oraz czujniki zbliżeniowy oraz światła. Poniżej wyświetlacza znajdują się cztery podświetlane, typowe dla urządzeń z systemem Android przyciski. Tylna część obudowy to przede wszystkim rzucające się w oczy nieco wycofane (zapewne ze względów bezpieczeństwa) dwa obiektywy 5MPx i flesz diodowy umieszczone na pasku z nierdzewnej stali ozdobionej grawerką z logo „3D Stereoscopic”. Tuż pod nimi znajduje się głośnik.

W górnej części lewego boku obudowy znajdują się dwa porty: HDMI i USB ukryte pod wygodnymi do odczepienia zaślepkami. Naprzeciwko nich, po drugiej stronie znajduje się przycisk regulujący głośność w Swifcie, zaś poniżej niego mamy dedykowany trzeciemu wymiarowi przycisk, którego przytrzymanie przeniesie nas w świat trójwymiarowej zawartości smartfona, której opis znajdziecie w dalszej części recenzji.

Na górnej krawędzi telefonu zostały już typowo umieszczone: przycisk do wyłączania i blokowania ekranu oraz port, w który wepniemy dobrze wykonane i wyglądające słuchawki douszne dołączone do pudełka z telefonem.

LG nie bez powodu reklamuje swojego smartfona skrótem Tri-Dual. Odnosi się on do: Dual-Core, Dual-Channel, Dual-Memory przypisanych odpowiednio do: procesora, kamerek i pamięci operacyjnej.

Wnętrzności LG Swift 3D nie pozbawią rasowych gadżeciarzy kapci, lecz z pewnością zasłużą na szacunek. Sercem telefonu jest SOC OMAP 4430 wyprodukowany przez Texas Instruments do spółki z dwurdzeniową jednogigahercową bestią ARM A9, która rządzi w testach wydajnościowych smartfonów. Tuż za nią znajduje się procesor graficzny PowerVR SGX540, gigabajt miejsca na pliki (rozszerzalny o 32GB z karty microSD) oraz 512MB dwukanałowej pamięci RAM. Dzięki nim LG Swift 3D ustępuje na rynku tylko osławionemu Samsungowi Galaxy S II.

Oprogramowanie

„Miękka” warstwa jest niestety najsłabszym ogniwem LG Swifta 3D. Powód ku temu jest prosty – w czasach, w których Pierniczek jest umieszczany w niemal każdym smartfonie, zainstalowanie w mogącym się pochwalić wspomnianym Tri-Dualem sprzęcie mającej premierę grubo ponad rok temu wersji Froyo można uznać za… nie powiedziałbym pomyłkę, lecz marnowanie sporego potencjału. Ma to zostać naprawione obiecaną aktualizacją do wersji 2.3, która nastąpi nie wcześniej, niż za miesiąc.

Na szczęście Android 2.2 w wykonaniu LG prezentuje się na ich trójwymiarowym smartfonie bardzo okazale i działa nad wyraz płynnie. Producent Swifta 3D nie szalał z „udoskonalaniem” systemu Google – jego obecność zdradza nam istnienie wirtualnej klawiatury i aplikacji: LG World, LG App Advisor oraz kompletnie zbędnych Facebook oraz Twitter dla LG.

To, co odróżnia Swifta 3D od wszystkich pozostałych telefonów na rynku, to możliwość wyświetlania obrazu nie dosyć, że w trzech wymiarach, to jeszcze bez konieczności zakładania na nos śmiesznych okularów. Wydaje się to być oczywiste, lecz nie dla wszystkich i warto to zaznaczyć. Trzeci wymiar nomen omen wychodzi w kilku miejscach: grach, możliwości odtwarzania i nagrywania filmów w jakości 720p i prędkości 30 klatek na sekundę (w 2D odpowiednio 1080p i 24), robieniu trójwymiarowych zdjęć w rozdzielczości 2MPx (próbka poniżej). Nie wiedzieć czemu miniaturowa lampa błyskowa nie zaskakiwała w trakcie robienia trójwymiarowych zdjęć. Cała funkcjonalność 3D znajduje się w zasięgu ręki, a w zasadzie palca, pod wspomnianym wcześniej przyciskiem po prawej stronie obudowy. Przytrzymanie go kilka sekund sprawia, że przenosimy się do Przestrzeni 3D  – krainy po brzegi wypełnionej materiałami 3D i możliwościami stworzenia własnych. Są tu: Przewodnik 3D, Aparat 3D, Galeria 3D, YouTube 3D oraz Gry i aplikacje, niespodzianka!, 3D. Działania trzech pierwszych łatwo można się domyślić, o trójwymiarowym YouTubie wspominałem już wcześniej, zaś w ostatniej kategorii znajdziemy aż cztery godne polecenie tytuły: wyścigi Asphalt 6, znany chociażby posiadaczom PSP Let’s Golf! 2, rozbudowana strzelaninka FPS Nova oraz anglojęzyczne Podróże Gulliwera, będące tak na dobrą sprawę interaktywną e-książką dobrze pokazującą możliwości 3D najmłodszym widzom.

3D

Obraz 2D wyświetlany na ekranie LCD Swifta 3D wygląda bardzo wyraźnie, kolory naturalnie, pikseli niemal w ogóle nie widać, zaś całość wygląda dobrze nawet w świetle słonecznym. Podobnie ma się sprawa obrazu 3D, o ile patrzymy na niego tak, jak należy, to znaczy w odległości około 30-40 centymetrów od oczu i niemal idealnie pod kątem prostym.

Tuż po uruchomieniu gry „widocznego gołymi oczami” 3D (co możliwe jest dzięki zastosowaniu przez LG technologii stereoskopowej) wyświetlany jest komunikat o konieczności zrobienia sobie przerwy w momencie, w którym poczujemy zmęczenie oczu. Głębię trzeciego wymiaru można, podobnie jak w między innymi Nintendo 3DS, kontrolować za pomocą widocznego na ekranie suwaka.

Nie mogę powiedzieć nic złego o zdjęciach zrobionych w trybie 3D oraz filmach, pod warunkiem, że widoczny w dwóch obiektywach smartfona obiekty nie poruszały się zbyt szybko. W przeciwnym razie wyglądają one na rozmazane i oglądanie ich może przyprawić właściciela telefonu o ból głowy.

Podsumowanie

LG Swift 3D nie jest smartfonem dla wszystkich. Osoby cierpiące na myśl o oglądaniu filmów 3D lub szukające nieco skromniejszego albo bardziej poręcznego telefonu powinny darować sobie najnowszy gadżet Koreańczyków.

LG Swift 3D został stworzony dla Czytelników szukających smartfona z najwyższej półki wyposażonego w trzeci wymiar. Jeśli marzycie o sprzęcie z mocą porównywalną do tej, którą dysponuje Samsung Galaxy S II, lecz chcecie czegoś ekstra, to główny bohater tej recenzji jest dla was.

Zalety:
– stereoskopowe 3D
– duży, „żywy” ekran
– bogate podstawowe oprogramowanie
Wady:
– nie najświeższa wersja Androida
– 10 godzin pracy w 2D, najwyżej połowa tego w 3D
– zachowawczy wygląd

podobne treści