design

Krzesło po przejściach nadal trzyma się w pionie

Jeśli wierzyć powiedzeniu, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, to użytkownicy krzeseł 9,5° powinni patrzeć na świat z przymrużeniem oka. Meble zostały bowiem nieco przechylone, jakby się słaniały.

Efekt może się okazać trudny do uzyskania, ponieważ tak naprawdę siedzisko oszukujących zmysły krzeseł położone jest równolegle do podłoża. Tylko skosy elementów, które zazwyczaj są idealnie pionowe, tworzą wrażenie „przechylenia”.

Mebel jest dziełem duńskiego projektanta Rasmusa B. Fexa. Tak opowiada on powstawaniu krzesła:

Na początku 9,5° był zwykłym krzesłem. Następnie stał się materiałem, na którym przeprowadzałem eksperymenty, by zgłębić naturę czegoś tak prostego jak krzesło i aby stworzyć zupełnie nowy wzór. Miałem zamiar wykreować coś na pograniczu sztuki i wzornictwa. Podobnego do rzeźby, ale i praktycznego.

Krzesło jest przechylone o 9,5 stopnia. Gdy przechyliłem krzesło i podniosłem jeden bok siedziska, by je wyprostować, uzyskałem trójkąt. Wzmocniło to konstrukcję i sprawiło, że dodatkowa podpórka nie była potrzebna. Można z tego wynieść wniosek, że błąd bywa trafieniem w dziesiątkę. Dekonstrukcja pierwotnego wzoru służy wyższemu celowi.

A 9,5° trafiło do muzeum. [B°Fex, Dezeen]


podobne treści