nauka

Lek na Alzheimera hamuje objawy zakupoholizmu

Dobra wiadomość dla tych, którzy nie potrafią wyjść z żadnego sklepu z pustymi rękami. Uzależnieni od impulsywnych zakupów mogą skorzystać z tych samych leków, które podawane są chorym na Alzheimera. Brzmi to po części jak żart, ale zakupoholizm zabawny nie jest – uzależnieni od kupowania cierpią w istocie na rodzaj nerwicy natręctw i nie tylko rujnują domowe budżety, ale i wymagają fachowego leczenia.

Odkrycie psychiatrów z Uniwersytetu Minnesoty wynikło właśnie z założenia, że przymus kupowania jest odmianą zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych. Tymczasem zaburzenia prowadzące do demencji oraz do rozwoju nerwicy mają podobne podłoże, związane z ważnym neuroprzekaźnikiem, kwasem glutaminowym

Jak czytamy w Annals of Clinical Psychiatry, naukowcy podali uzależnionym od zakupów Memantynę, czyli znany lek poprawiający funkcje poznawcze u chorych na Alzheimera. Dla przykładu, jedna z uczestniczek badania 61 procent przychodów poświęcała na nieplanowane zakupy, co sprawiało, że nie starczało jej pieniędzy na niezbędne wydatki. 8-tygodniowa próba kliniczna na chorych w wieku 19-59 lat dowiodła, że zażycie leku prowadzi do osłabienia objawów o połowę. Zakupoholicy spędzali w sklepach o połowę mniej czasu i wydawali o połowę mniejsze sumy, niż poprzednio.

Memantyna przyczyniła się do zmniejszenia liczby przypadków podejmowanych pod wpływem chwilowego impulsu decyzji o zakupach, napływów nerwicowych myśli, zachcianek i zachowań.

W niektórych krajach na uzależnienie od zakupów może cierpieć nawet 6 procent dorosłych. [Annals of Clincial Psychiatry, Telegraph, zdjęcie: Robbi/Shutterstock]


podobne treści