news

Łatwo zmylić ochronę, jeśli elektroniczną obrożę przyczepią ci do protezy nogi

29-letni Brytyjczyk Christopher Lowcock został objęty dozorem policyjnym, ponieważ ciążą na nim zarzuty związane z prowadzeniem auta pod wpływem alkoholu, posiadaniem narkotyków i broni. Aby na pewno mieć go na oku, pracownicy firmy ochroniarskiej G4S przyczepili do jego nogi elektroniczną obrożę informującą centralę, że mężczyzna opuścił dom.

G4S współpracuje z brytyjskim Ministerstwem Sprawiedliwości, firma pomaga nadzorować 70 tysięcy osób. Jedną z nich był Lowcock, ale pracownicy, którym powierzono zadanie założenia mężczyźnie obroży, nie obejrzeli dokładnie jego nogi. Nie sprawdzili, czy pod bandażem jest ciało czy proteza.

Sprawa się wydała, gdy Lowcock został ponownie aresztowany w nocy za prowadzenie auta. Według zapisów monitoringu, był u siebie w domu, tymczasem była tam tylko proteza, którą nieraz zostawiał, gdy wychodził.

Przedstawiciele G4S podkreślają, że winni zaniedbania pracownicy zostali zwolnieni, ponieważ gdyby przestrzegali procedur, których nauczyli się na szkoleniu, powinni zauważyć protezę. Rzecznik firmy dodał, że co miesiąc obroże zakładane są aż dwóm tysiącom przestępców i podejrzanych, tymczasem pomyłki zdarzają się bardzo rzadko.

A Lowcock prawdopodobnie tym razem dostanie obrożę na drugiej nodze. [Telegraph, The Awl]

podobne treści