samochodywynalazki

Latające samochody? Pomysłem zaczynają się interesować poważni producenci

Latające samochody od dawna pojawiają się w futurystycznych filmach. Kilka osób nawet zbudowało własne wersje, jednak raczej nie należą one do praktycznych. Co ciekawe ideą zaczął interesować się przemysł motoryzacyjny – w przeciągu dwóch dni, dwóch niezależnych od siebie producentów wyraziło zainteresowanie budową takiego pojazdu.

Podczas wczorajszego spotkania Next Big Thing Summit organizowanego przez agencję Bloomberg w San Francisco, Hiroyoshi Yoshiki z zarządu Toyoty stwierdził, że jego firma prowadzi badania nad latającym samochodem. Zastrzegł jednocześnie, że jego inżynierowie nie zamierzają doczepiać skrzydeł do nadwozia, ani budować maszyny, która bez ograniczeń poruszałaby się w trójwymiarowej przestrzeni. Zamiast tego prowadzą badania nad „lekkim uniesieniem samochodu nad drogą”, co, tak jak w przypadku poduszkowca, skutkowałoby zmniejszeniem tarcia. W jaki sposób Japończycy chcą to osiągnąć, pozostaje na razie tajemnicą.

Kolejną osobą związaną z przemysłem motoryzacyjnym, która zainteresowana jest latającymi samochodami, jest… Elon Musk.

Brytyjski dziennik The Independent opublikował w niedzielę rozmowę z założycielem między innymi PayPala, SpaceX i Tesla Motors, w której Musk stwierdził, że zbudowanie latającego samochodu jest dziś możliwe. Problem polega na tym, by sprawić, że nie będzie on przeszkadzał innym użytkownikom ruchu:

„Moglibyśmy zbudować latający samochód, ale nie to jest problemem. Najtrudniejszą rzeczą jest sprawienie, by był on jednocześnie bardzo bezpieczny i cichy. Jeśli będzie to ‚wyjec’, wiele osób będzie z tego powodu niezadowolonych,” stwierdził Musk dodając, że „może jednak zbudujemy latający samochód. Tak dla zabawy.”

Trudno uznać taką wypowiedź za zapowiedź tego, że Musk rzeczywiście zamierza budować latające samochody. Ale jeśli akurat on chwilę wcześniej przyznaje, że „myśli nad czymś takim od dłuższego czasu”, to coś jest na rzeczy.

Zdjęcie: Wikipedia


podobne treści