news

Lądownik pozostał na Marsie…

Marsjański lądownik Phoenix pozostał całkiem sam. Wiemy już, że nigdy więcej nie zadziała – po tym, jak wyłączył się w trakcie marsjańskiej zimy w 2008 roku, próbowano go jeszcze reanimować w kwietniu. Teraz stał się jedynie ciemną. martwą plamką na czerwonym gruncie. Sonda Mars Reconnaissance Orbiter zrobiła mu ostatnie zdjęcie.

Trzeba przyznać jedno – Phoenix nie miał być sondą bardzo żywotną. Jego działalność na powierzchni Marsa miała trwać trzy miesiące. Wytrzymał pięć. NASA miała nadzieję, że jego panele słoneczne przetrwają srogą, marsjańską zimę. Teraz wiemy, że nie przetrwały.

Na zdjęciu z 2008 roku lądownik miał błyszczące, błękitne panele słoneczne. Teraz, z powodu „poważnych uszkodzeń spowodowanych oblodzeniem”, panele są czarne, a sonda najprawdopodobniej w ogóle utraciła jeden z nich. Według szacunków, podczas zimy urządzenie pokryły dziesiątki kilogramów suchego lodu. Malec po prostu tego nie wytrzymał.

Może kiedyś, gdy powstaną kolonie na Marsie, Phoenix doczeka się pomnika i wspomnienia na lekcjach historii? Zasłużył na to. W końcu to one – dzielne, autonomiczne roboty – poświęcają dla podboju Marsa najwięcej. [Mark Wilson/giz, MSNBC, NASA, boingboing]


podobne treści