grynews

Kubański rząd protestuje przeciwko Call of Duty

Misja gracza w Call of Duty: Black Ops polega na zgładzeniu Fidela Castro, wiec trudno oczekiwać, że kubańscy dygnitarze będą nią zachwyceni. Lecz ich specjalne
oświadczenie wydane w tej sprawie na reżimowej stronie Cubadebate
może dziwić:

Nowa gra wideo jest nie do przyjęcia z dwóch powodów. Po pierwsze, gloryfikuje nielegalne próby pozbawienia życia przywódcy Kuby, podejmowane przez rząd USA. Po drugie, podsyca socjopatyczne skłonności w nastoletnich graczach. Twórcy gry pragną dokonać tego, co od półwiecza nie wychodzi amerykańskiemu rządowi.

Amerykanie powinni być wdzięczni kubańskiemu rządowi, że tak dba o zdrowie psychiczne ich dzieci. Mogą też zazdrościć Kubańczykom życia w kraju, w którym młodociani (ani dorośli) nie mają możliwości grania w tak niedorzeczne gry i dorastają w zdrowiu.

Swoją drogą, gdyby dotarli do końca gry, dowiedzieliby się… [NBC Miami]


podobne treści


  • lukaszbik020290

    ze co??

  • kamilbubela

    SPOILER! SPOILER! SPOILER!
    —————————————
    że będzie zabijał Zombiaki, zresztą nie z byle kim a z samym Kennedym :D

  • smiech

    A kiedy będzie można jako członek al kaidy odpalić ładunek jądrowy w New York lub Washington lub ze snajperką strzelać do amerykanów naprzyklad w jak siedza w fast fodzie ,lub porwac samolot z lementami skradanki tak jak w grze Splinter cell

  • Anonim

    na pewno że nie zabili Fidela Castro