news

Krzesła śmierci

Czytasz nas w tej chwili, siedząc? Ile godzin spędzasz
codziennie na krześle? Ponad osiem? Jak się z tym czujesz? Prawdopodobnie pobolewają cię plecy, szczególnie niższa ich część. Pupa nieco zdrętwiała, to samo można powiedzieć o udach. Ponadto już w połowie dnia zaczynasz czuć lekkie zmęczenie i przygnębienie.

Ewolucja nie przystosowała nas do życia za biurkiem, i nie ma się co oszukiwać – natura się na nas odegra. Nie można jednak z tym wiele zrobić (zmienić pracę?), pozostaje usiąść i zastanowić się nad powolną i bolesną śmiercią, jaka nas czeka.

Aktywni fizycznie emeryci żyją dwa razy dłużej niż ich rówieśnicy, którzy siedzą całe dnie w fotelu. Osoby, które spędzają dużo czasu przez telewizorem i ekranem komputera cierpią na nadciśnienie i otyłość, mają też wysoki poziom trójglicerydów we krwi, niski poziom dobrego cholesterolu, wysoki poziom cukru we krwi – niezależnie od wagi.

Krzesło, na którym teraz siedzisz, jest głównym winowajcą. Jak mówi profesor Galen Cranz z Uniwersytetu w Berkeley, „gorsza od siedzenia na krześle pozycja dla kręgosłupa to tylko siedzenie na gwoździach”. Nasz kręgosłup nie powstał po to, by długo trwać w tej pozycji. Siedząc, zabieramy jeden zawijas z jego kształtu litery „S” i pozbawiamy ciało równowagi, obciążając tylko niektóre mięśnie. Prędzej czy później, nasze ciało nas o tym zaalarmuje.

Tylko usiąść i zapłakać. [Joel Johnson/giz, BusinessWeek, zdjęcie Sandeep Thukral]


podobne treści


  • kuba.plazma

    hehe otyłość ja mam niedowagę siedzę po 10 godzin :D