designnews

Kraj wolności i swobód obywatelskich?

Po ostatnich rewelacjach docierających do nas z punktów kontroli osobistej, ktoś powinien zacząć robić koszulki z tym obrazkiem i sprzedawać je przed amerykańskimi sądami i lotniskami. [creamneuron]


podobne treści


  • Anonim

    Wolności i swobód obywatelskich? owszem było takie, ale do pamiętnego 11 września. potem wykorzystując strach przed następnymi zamachami wprowadzono tam państwo policyjne. Co prawda jest bezpiecznie (jak się inwigiluje wszystkich to przestępców siłą rzeczy też), ale cena moim zdaniem zbyt wysoka.

  • bw.blue

    jakbyś był płonącymi zwłokami w w WTC miałbyś inne zdanie.

  • Anonim

    re bw.blue być może, póki co jestem jednak liberałem.

  • Piotr Kowalczyk

    prawda jest taka, że po 9/11 przepchnięto szereg ustaw ‚ograniczających’ swobody obywatelskie. i pytanie jest następujące: czy to, że Twoja poczta zostanie przefiltrowana i sprawdzona tylko pod kątem bezpieczeństwa lub w metrze poproszą Cię o otworzenie plecaka jest takim wielkim wysiłkiem dla Ciebie? kiedy alternatywą jest strach przed mieszkaniem w dużym mieście lub pracowaniem w wieżowcu? niech mnie prześwietlają do woli, chcę być w stanie bezpiecznie latać samolotami. WTF było największą tragedią w XXI wieku i zamachem na bezpieczeństwo narodu amerykańskiego, ale także każdego innego (powtórka – Londyn, Madryt, może wkrótce Berlin). trzeba zrobić wszystko, żeby temu zapobiec. przepraszam za rozpisanie się :D

  • Piotr Kowalczyk

    WTC, nie WTF, przepraszam ;)

  • sebastianp

    Panie Piotrze nie zadał Pan sobie podstawowego pytania kto i jak wykorzysta to co znajdzie na Pańskiej poczcie. Zresztą już dawno nie chodzi tu już tylko o konto pocztowe. Najlepszym przykładem jest artykuł http://gizmodo.pl/gadgets/13246/wyciekly_nagie_zdjecia_z_sadowych_skanerow.html Miały być niszczone a wyciekły(a wystarczy odrobina wyobraźni by mając dostęp do Pańskiej skrzynki mailowej narobić Panu dużo więcej szkód)

  • Piotr Kowalczyk

    oczywiście, że rozumiem Pańskie obawy, ale patrzę może na to w trochę inny sposób – moja prywatność kontra moje życie? szczerze, bardziej cenię sobie moje życie. prywatność oczywiście, że jest ważna, ale są momenty, kiedy trzeba się poświęcić. i wątpię, żeby państwo sprawdzało moją skrzynkę pod kątem romansów/skandali, a potem rozsyłało te informacje po moich znajomych. nie wiem do końca, jak to wygląda od strony technicznej (te całe filtrowanie) ale myślę, że jeśli nie ma podejrzeń w stosunku do kogoś, to nie zbiera się dalszych informacji o tej osobie (nie wiem, mogę się mylić).

  • sebastianp

    Państwo(każde) ma w nosie moje(nasze) obawy, jeśli będzie mogło (nie ponosząc konsekwencji) wykorzystać moje dane osobiste przeciw mnie to zrobi (tłumacząc stanem wyższej konieczności). A jeśli nie zrobi tego samo państwo to po drodze jest jeszcze rzesza techników, inspektorów, itp. Tak jak np tu http://www.polityka.pl/swiat/ludzie/1510042,1,proces-amandy-knox.read Ściśle tajne dane z akt śledztwa przeciekały do prasy i jak zwykle winnych nie ma. Chce Pan tego czy nie żyjemy w dobie gdy informacja jest tak samo potężną bronią jak karabin.

  • Anonim

    re Piotr Kowalczyk Państwo naturalnie nie. Ale już technicy administratorzy systemu inwigilacyjnego itp jak najbardziej mogą zechcieć. Tam napewno siedzą ludzie, bo automatyka nie da rady takim rzeczom już próbowano (niesławny carnimore, był na długo przed 9/11 a jakoś nie pomógł) Tego typu systemy mają podstawowe błędy:
    1) kto skontroluje kontrolujących?
    2) kogo tak naprawdę mają sprawdzać biorąc pod uwagę że przestępcy znają kryptografię nie od wczoraj? O dobro obywateli nikt się nie martwi, oni mają tylko płacić za dokładne „prześwietlanie” tych co się z systemem/rządzącymi nie zgadzają (przykładem z naszego podwórka będzie IPN). I o to w tym całym cyrku z „bezpieczeństwem” chodzi.

  • Dawid Krysiak

    Piotr: a nie zauważasz takiej możliwości, że tobie WCIŚNIĘTO taką dziwną alternatywę „albo prywatność, albo bezpieczeństwo” i nie dano najbardziej naturalnej opcji „kontrolujcie tych którzy stanowią zagrożenie” ? Ale wygodniej jest kontrolować wszystkich, bo o to w tym wszystkim chodzi. Nie o walkę z jakimś wyimaginowanym BinLadenem, który to pojawia się i znika i znów pojawia, w krajach które w danym momencie będzie wygodny dla polityki USA? Obstawiam niedługo teksty że widziano go w Pakistanie, potem pewnie Iran, Korea Północna… Komu tam jeszcze Amerykanie chcą wpi…?