naukanews

Kosmiczny Teleskop Kepler znów ma kłopoty

Historia misji Kosmicznego Teleskopu Kepler przypomina trochę thriller. Urządzenie, dzięki któremu do tej pory udało się potwierdzić istnienie ponad tysiąca planet pozasłonecznych, już raz zostało prawie spisane na straty, ale udało się znaleźć sposób na przywrócenie mu części funkcjonalności. Niestety NASA donosi, że teleskop znów ma problemy.

Kiedy w sierpniu 2013 roku inżynierowie NASA zakończyli próby naprawy przynajmniej jednego z dwóch uszkodzonych kół reakcyjnych wykorzystywanych do utrzymywania stałej orientacji w przestrzeni, wydawało się, że misja wystrzelonego ponad cztery lata wcześniej teleskopu dobiegnie końca. Na szczęście udało się opracować nową koncepcję misji, nazwaną K2, w której to ciśnienie światła słonecznego miało stabilizować trzecią oś urządzenia, a teleskop wznowił swoje obserwacje, choć ograniczenie jego funkcjonalności oznaczało, że co kilka miesięcy musiał być on kierowany w innym kierunku. Niedawno nastąpił właśnie jeden z takich momentów, a kontrola misji miała skierować teleskop w kierunku centrum Drogi Mlecznej.

Niestety, podczas zaplanowanego na 7 kwietnia kontaktu z Keplerem okazało się, że pracuje on w trybie awaryjnym, w którym wiele jego systemów zostało automatycznie wyłączonych. Kontrola misji teleskopu Kepler otrzymała priorytetowy dostęp do systemów komunikacyjnych Deep Space Network, wykorzystywanych do kontaktu z teleskopem, i pracuje nad przywróceniem mu sprawności, ale na razie brak informacji o tym, by problem został rozwiązany.

Zdjęcie: NASA


podobne treści