news

„Kosmiczne państwo” zaoferuje usługę backupu na orbicie?

Asgard. Mityczna siedziba nordyckich bogów oraz miejsce na bezpieczny backup danych? Nie jest to wykluczone.

Choć wydawałoby się, że na Ziemi jest już wystarczająco dużo państw, co jakiś czas pojawia się osoba, która stara się powołać do życia nowe. Co jest pewnym problemem, zważywszy na to, że państwo powinno posiadać jakieś terytorium, a istniejące już struktury raczej nie są skłonne się dzielić się tym cennym zasobem. Między innymi dlatego mikronacje takie jak Księstwo Sealand czy Wolna Republika Liberlandu założone zostały w tak nietypowych miejscach. Pomysłodawcy powołania do życia Asgardii idą o krok dalej, postulując stworzenie niepodległego państwa na orbicie.

Proklamacja powstania Asgardii, miała miejsce jesienią ubiegłego roku. Za pomysłem powołania kosmicznego państwa stoją zajmujący się kosmosem naukowcy z Kanady, Rosji, Rumunii i Stanów Zjednoczonych. Ostatecznym ich celem jest stworzenie kosmicznego narodu, który zajmował się będzie eksploracją asteroid i ochroną kolebki ludzkości przed kosmicznymi zagrożeniami.

„Musimy opuścić [Ziemię]. To jest część natury ludzkości,” mówił wtedy Ram Jakhu, jeden ze współzałożycieli projektu Asgardia oraz dyrektor Institute of Air and Space Law kanadyjskiego  McGill University. „Ludzkość opuściła Afrykę i rozprzestrzeniła się po całym globie, a zasoby Ziemi kiedyś się skończą.”

Trudno się z tym nie zgodzić, ale jak sprawić, by projekt, który na razie ma swoich założycieli, sympatyków i stronę internetową, stał się rzeczywistością? Nie osiągnie się tego oczywiście od razu, ale na początek Asgardia planuje wysłać na orbitę własną satelitę. A jak wskazują dokumenty złożone przez inicjatywę w FCC, satelita klasy CubeSat o nazwie Asgardia-1 miałby przechowywać na swoim pokładzie dane.

Konkretnie 512 GB danych, przechowywanych na dysku SSD. Asgardia na razie oficjalnie milczy na temat tego satelity, który miałby zostać wystrzelony wraz z wrześniową misją zaopatrzeniową na ISS, ale na 13 czerwca zaplanowano konferencję, na której pomysłodawcy zapewne podzielą się informacjami na temat projektu. Na razie jednak można zaryzykować stwierdzenie, że będą oni chcieli sprawdzić, jak umieszczenie danych na orbicie wpływa na długoterminowe ich przechowywanie. Jeśli projekt ma zarobić na „budowę kosmicznego państwa”, możliwe, że chcieliby oni oferować usługę przechowywania danych poza ziemską jurysdykcją.

Ilustracja: Facebook/Asgardia


podobne treści