biznesnews

„Kosmiczna taksówka” Boeinga będzie też wozić turystów

W tym tygodniu NASA już oficjalnie ogłosiła, że kontraktem na budowę „kosmicznej taksówki” podzielą się firmy Boeing oraz SpaceX. Przy tej okazji dowiedzieliśmy się, że Boeing zamierza swoją „kosmiczną taksówką” wozić także turystów.

W ramach wartego 6,8 miliarda dolarów programu „kosmicznej taksówki” (właściwie Commercial Crew Transportation Capability), obie firmy mają opracować statki kosmiczne, które posłużą do transportu astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną i z powrotem. Czasu jest niewiele, ponieważ producenci mają niespełna trzy lata na udoskonalenie swoich technologii i zbudowanie niezawodnych „kosmicznych taksówek”, które wykonają co najmniej sześć misji. Boeing będzie w tym czasie rozwijał projekt CST-100, podczas gdy firma Elona Muska zamierza w tym celu udoskonalić swoją kapsułę Dragon. Na realizację projektu Boeing oraz SpaceX otrzymają odpowiednio 4,2 i 2,6 miliarda dolarów.

Co ciekawe, podczas konferencji prasowej, na której poinformowano o przyznaniu kontraktu, szef programu załogowych lotów komicznych Boeinga, John Mulholland, stwierdził, że jego firma ma dodatkowe plany względem swojej „kosmicznej taksówki”:

„Częścią propozycji, jaką przedstawiliśmy NASA, jest wynoszenie klientów Space Adventures aż do ISS.”

Space Adventures to założona w 1998 roku firma, która przecierała szlaki kosmicznej turystyki. To właśnie oni zorganizowali w 2001 roku ośmiodniową wycieczkę Denisa Tito, pierwszego kosmicznego turysty, na pokład ISS. Mulholland nie zdradził ile konkretnie kosztować będzie przejażdżka taką „taksówką”, jej cena ma być jednak „konkurencyjna” w stosunku do tego, ile dziś liczą sobie Rosjanie za wycieczkę na Międzynarodową Stację Kosmiczną.

Zdjęcie: Flickr/NASAKennedy


podobne treści