internet

Kończą się unijne konsultacje w sprawie reformy prawa autorskiego

Co prawda od kilku dni z czołówek gazet nie znikają doniesienia o „pełzającej inwazji” rosyjskiej na Krym, jednak jednocześnie dzieją się też inne rzeczy, które mogą bezpośrednio nas dotyczyć. Jedną z nich są unijne konsultacje społeczne w sprawie reformy praw autorskich.

W styczniu 2012 roku wybuchły masowe protesty przeciwko umowie międzynarodowej o nazwie ACTA. Protesty, które rozpoczęły się w Polsce, i szybko rozlały się na większość krajów Unii Europejskiej, w dużym stopniu przyczyniły się do tego, że ostatecznie wycofano się z podpisywania tego porozumienia. Ale to jeszcze nie znaczy, że w przyszłości nikt nie będzie próbował wprowadzić podobnych rozwiązań pod inną nazwą.

Najbliższą okazją do tego, jest planowana unijna reforma prawa autorskiego. Aktualnie trwają konsultacje społeczne w tej sprawie, które zakończą się 5 marca. Wydaje się niestety, że nie cieszą się one dużą popularnością wśród obywateli UE, których, dla odmiany, zapytano o zdanie na ten temat. Można być jednak pewnym, że przedstawiciele wszystkich korporacji zainteresowanych przykręceniem obywatelom prawnoautorskiej śruby, wezmą w nich udział. A później będzie można machać ich wynikami, jak prośbą Janukowycza o interwencję wojskową Rosji.

Żeby były reprezentatywne ważne jest, aby wzięła w nich udział jak największa liczba osób. Napisz, co Ci się podoba, a co powinno zostać zmienione. Pytań zadanych przez Komisję Europejską jest 80, ale podzielone są na kategorię w zależności od tego w jaki sposób korzystasz z Internetu i nie musisz odpowiadać na wszystkie. Swoje zdanie na temat unijnej reformy praw autorskich można wyrazić na stronach Komisji, lub, w wersji polskiej, za pośrednictwem stron fixcopyright.eu.

Zdjęcie: Flickr/jepoirrier


podobne treści