internet

Komisja Europejska ponagla firmy technologiczne w sprawie usuwania mowy nienawiści

Kilka miesięcy temu Twitter, Facebook, Microsoft, Google oraz YouTube poinformowały, że wraz z Komisją Europejską opracowały wspólny kodeks walki z tzw. „mową nienawiści”. KE nie jest jednak zadowolona z tego, w jaki sposób jest on wdrażany.

W przyjętym dobrowolnie w maju dokumencie, firmy te zobowiązały się między innymi do rozpatrywania zgłoszeń w sprawie tzw. „mowy nienawiści” w ciągu maksymalnie 24 godzin, usprawnienia powiadamiania odpowiednich służb czy promowania „kontrnarracji” wymierzonych przeciwko „mowie nienawiści”. Jak się jednak okazuje, Komisja Europejska nie jest szczególnie zadowolona z tego, w jaki sposób porozumienie jest wdrażane.

Zgodnie z danymi, na które powołuje się Komisja, efektywność wdrażania tych rozwiązań jest daleka od ideału. Wymienione wyżej firmy miały w planowanym czasie reagować na „mowę nienawiści” tylko w 40 procentach przypadków. Po dwóch dniach od zgłoszenia 20 procent przypadków nadal nie było rozpatrzone.

Według Věry Jourové, unijnej komisarz ds. sprawiedliwości, spraw konsumenckich i równości płci, dane te „pokazują, że można realistycznie osiągnąć zakładane cele, ale wymagać to będzie znacznie większych wysiłków ze strony firm IT.” Dlatego, zdaniem Jourové, firmy te mają w najbliższych miesiącach zintensyfikować działania „by przekonać mnie oraz pozostałych komisarzy, że dobrowolne podejście może być skuteczne”. W przeciwnym razie KE zmusi je do tego przyjmując nowe regulacje.

Zdjęcie: Flickr/jepoirrier


podobne treści