news

Kolumbijski przywódca terrorystów zginął przez buty

W czwartek przywódca FARC Mono Jojoy zginął w swojej bazie w kolumbijskiej dżungli. Víctor Julio Suárez, znany także jako Jorge Briceño Suárez oraz Mono
Jojoy, stał na czele marksistowsko-leninowskiej partyzantki, której celem
było obalenie kolumbijskiego rządu. Odpowiedzialny za tysiące porwań i śmierci przywódca Rewolucyjnych Sił Zbrojnych Kolumbii dowodził 11 tysiącami bojowników.

How They Found and Killed the Bloodiest Narcoterrorist In the WorldW dzień śmierci Jojoy przebywał w La Macarenie, sekretnej bazie w dżungli. Lokalizacja kryjówki pozostawała nieznana, ponieważ nie sposób było ją dostrzec na zdjęciach satelitarnych – pokrywały ją liście drzew. Ani kolumbijskie, ani amerykańskie służby specjalne nie wiedziały, gdzie jest Jojoy.

Przywódca FARC miał jedno zmartwienie oprócz niemarksistowskiej przyszłości kraju – cukrzycę. Wskutek choroby jego stopy były tak opuchnięte i obolałe, że Jojoy zamówił specjalne, wygodne buty. Wtedy rozpoczęła się Operacja Sodoma. Zamówienie przechwyciły kolumbijskie służby specjalne, którym udało się założyć w butach nadajnik GPS.

Kiedy namierzono miejsce w dżungli, do którego trafiły buty, w kierunku obozu ruszyło 57 samolotów i helikopterów. Na okolicę zrzucono 50 bomb, po czym do akcji wkroczyła piechota. Nie pozostało jej wiele do zrobienia. Kolumbijscy komandosi znaleźli ciało Jojoya i zwłoki innych ważnych przywódców FARC. [Jesus Diaz/giz, El Mundo]


podobne treści


  • kindof

    mwahahah a mógł kupić na allegro :)

  • misiek

    @kindof – no co ty, a gdyby cegłę mu przysłali to musiałby parasola dla kupujących używać i dopiero wtopa