news

Kolejny wulkan wybuchnie na Islandii?

Informujemy na bieżąco o skutkach erupcji islandzkiego wulkanu o wdzięcznej nazwie Eyjafjallajokul. Okazuje się, że to dopiero początek kłopotów. Specjaliści ostrzegają, że wkrótce możemy doświadczyć erupcji jeszcze większego kociołka z lawą.

Za każdym razem, gdy wybuchał Eyjafjallajokull (zwany także Eyjafjoll), wkrótce dochodziło do erupcji wulkanu na niedalekiej górze Katla. Obserwowana obecnie aktywność Eyjafjoll nastąpiła blisko 200 lat od ostatniego wybuchu, który trwał dwa lata i spowodował także trzęsienia ziemi.

Katla drzemie od 1918 roku, co według wulkanologów jest długim okresem i może świadczyć o kolejnym nadchodzącym wybuchu. Niestety, wulkan kryje się pod lodowcem Myrdalsjokull. Gorąca lawa może stopić pokrywę lodową i spowodować olbrzymie powodzie.

Profesor Páll Einarsson, islandzki geofizyk, powiedział brytyjskiemu dziennikowi „Metro”, że za każdym razem, gdy wybucha Eyjafjallajokull,
Katla przyłącza się do akcji. „Zagraża to powodziami i bezpieczeństwu 300 mieszkańców miasteczka w pobliżu wulkanów” – dodał.

Eyjafjoll i Katla łączyły niszczycielskie siły w latach 920, 1612 oraz 1821 – 1823. Na razie nic nie świadczy o tym, by budziła się Katla, lecz to zbyt wcześnie, by się cieszyć, że tym razem nie zechce towarzyszyć Eyjafjoll. W 1783 roku wybuch wulkanu na Islandii wyniósł do atmosfery takie ilości pyłu, że unosił się on nad Europą przez osiem miesięcy, a dotarł także nad inne kontynenty, m.in. Amerykę Północną.

Jedyna zaleta wybuchów to piękne zachody słońca. Drobinki skał i kwarcu w atmosferze sprawiają, że niebo mieni się pięknymi kolorami. Możemy także podziwiać zorzę polarną nad wulkanem Eyjafjallajokull. [Kat Hannaford, Metro, The Telegraph, zdjęcie: *ice]


podobne treści