news

Kina mają za mało ekranów 3D, by pokazać nadchodzące premiery

Chyba tylko osoby, które spędziły ostatni rok w zamknięciu (oczywiście nie życzę), nie zdążyły się
zorientować, że rok 2010 = filmy 3D. Tak zwany „efekt Avatara” sprawił, że
hollywoodzkie studia ścigają się w nowej konkurencji: Kto pierwszy wyprodukuje
kolejny film 3D. Chodzi o naprawdę duże pieniądze!

Zapowiedziano już kilka premier, lecz prawdopodobnie ponad 20 tytułów
konkurować będzie o miejsce w kinach 3D. A takie ekrany stanowią w USA zaledwie 10%
całości. W marcu pojawi się trójwymiarowa „Alicja w Krainie Czarów”, „Toy Story 3” w czerwcu,
a potem na ekrany wejdzie kolejny „Harry Potter”. To tylko przykłady.

Właściciele kin spieszą się, by zdążyć zakupić jak najwięcej nowych ekranów
3D, co niewątpliwie wpłynie na ceny biletów. Kinomaniakom przyjdzie zapłacić za powiew nowych technologii.


podobne treści