portale społecznościowestyl życia

Kilka kłamstw z portali randkowych

Szukający prawdziwego uczucia na portalach randkowych często doświadczają całej serii rozczarowań. Lepiej więc zawczasu wiedzieć, które elementy profilów ewentualnych partnerów bywają poddawane liftingowi.

Półprawdy, niedopowiedzenia i zwykłe zmyślanie to norma na stronach, na których każdy chce się zaprezentować z jak najlepszej strony. W końcu profil może nam pomóc spotkać kogoś na całe życie albo przynajmniej jedną, ale miłą, noc. Nie przyznamy się więc od razu, że nasze prawdziwe zainteresowania to nie motory i kitesurfing, tylko przesiadywanie przed telewizorem, a wieczorami wyjadamy nutellę palcem ze słoika. Nie mówiąc o fakcie, że to zdjęcie profilowe ma 5 lat.

Jednak inni powinni być wobec nas uczciwi, prawda? Niestety – nie są. Przeglądając profile, warto wziąć pod uwagę następujące kwestie:

Zdjęcia

Fotografie nie powinny kłamać, jednak szybkie przejrzenie jakiegokolwiek portalu udowadnia, że i tak nie dowiemy się z nich, jak ktoś wygląda. Albo mamy do czynienia ze zdjęciami poddanymi nieznośnej obróbce, która utrudnia dojrzenie rysów twarzy postaci, albo na fotce widać jedynie fragment twarzy lub innej części anatomii. Norma to zdjęcia prześwietlone (nie widać zmarszczek), stare (to zdradza często ich rozdzielczość) i czarno-białe (takie tajemnicze!).

Jednego możemy być pewni – nikt nie wrzuci na taki serwis fotki, na której wypadł najgorzej.

The Lies Everyone Tells on Dating Sites

Muzyka

Wspólne zainteresowania zbliżają, więc poszukujący partnera prędzej wpiszą nazwy zespołów i wokalistów, które wydają im się aktualnie trendy. Nie wypada bowiem przyznać, że prawda brzmi zupełnie inaczej, a mianowicie: „Najbardziej lubię piosenki, które znam”.

Druga strategia to wymienienie kilku alternatywnych kapel, których słucha ktoś znajomy, dzięki czemu wydamy się na fali. Warto jednak czegokolwiek się o tej muzyce dowiedzieć, na wypadek gdyby na randce okazało się, że druga osoba faktycznie ich słucha.

Waga i wzrost

Nie sposób określić gabarytów na postawie zdjęcia, na którym widać grzywkę. Tym bardziej opis „szczupła” przy zdjęciach, na których widać tylko twarz, wydaje się podejrzany:

Mężczyźni nie mają takich problemów – w wypadku nadwagi wybierają kategorię „umięśniony”, wrzucają fotkę z wciągniętym brzuchem i wcale nie mają poczucia, że mijają się z prawdą.

Nie dziwi, że panowie starają się też wypaść na wysokich jak Prokop, więc ci wysocy inaczej niechętnie wrzucają zdjęcia, na których stoją obok kogoś innego. Będąc wysoką przedstawicielką płci pięknej nielubiącą panów, o których można się potknąć, najbezpieczniej po prostu odjąć każdemu kilka centymetrów z deklarowanych „175 cm”.

 

Zainteresowania

Siłownie i górskie szlaki byłyby zatłoczone jak centra handlowe w sobotę, gdyby wszyscy faktycznie uprawiali tyle rodzajów sportu, ile deklarują. Sprawa jest prosta – jeśli sami wpisujemy: „siatkówka, pływanie, bieganie” ponieważ uprawialiśmy te sporty w podstawówce, nie sposób oczekiwać, że inni postąpią inaczej.

„Szukam przyjaźni”

Wystarczy spojrzeć! Gdyby on naprawdę szukał „koleżanki”, najpierw by się ubrał, a potem wszedłby na forum miłośników ratlerków. Zakładka „szukam znajomych” zazwyczaj służy jako podkładka, by osobie, którą nie jest zainteresowany, odpowiedzieć: „Daj spokój, szukam tylko znajomych”.

„Everybody lies?” Na pewnych stronach – owszem. [Brian Moylan/Vice]


podobne treści