news

Kierując się podpowiedziami GPS-u, wjechał prosto w kościół

Para emerytowanych Brytyjczyków urządziła sobie wycieczkę do po Europie. Zgodnie z wskazówkami nawigacji GPS, podróżowali w ubiegły piątek z Austrii do Francji przez Bawarię. Wszystko szło dobrze do chwili, gdy GPS poprowadził ich prosto na XIX-wieczny budynek.

76-letni kierowca usłyszał polecenie „skręć w prawo” i to właśnie uczynił, ładując się w fasadę kościoła nieopodal Freundpolzu. Tłumaczył potem, że to wina maszyny, która „kazała mu skręcić, tylko w tym miejscu skończyła się droga”.

Lokalna policja powiedziała prasie, że w oprogramowaniu nawigacji były usterki. Więc to była wina maszyny.

Straty przewyższają równowartość 100 tysięcy złotych.  [Herald Sun, zdjęcie: Autoglass]


podobne treści


  • a

    czekam tylko jak stana sie przypadki ze pasazer powie skrec w lewo – i kierowca na niego zgoni – czyje bedzie wina?

  • timki

    nawigacja nie zwalnia od myślenia – ciekawe jak by podmienić pliki i pan za kierownicą usłyszałby – „strzel babe w pysk”