news

Kierowca tego samochodu przeżył

„Cieszę się, że żyję” – tyle miał do powiedzenia szkocki kierowca Audi R18 po tym, jak wyszedł cało z na pierwszy rzut oka śmiertelnego wypadku.

Do zdarzenia doszło, gdy w chwilę po rozpoczęciu 24-godzinnego wyścigu Le Mans Audi R18 będącego na prowadzeniu Szkota Alana McNisha zostało potrącone przy prędkości ponad 300 kilometrów na godzinę przez Ferrari innego kierowcy.

Oto jeszcze raz niebezpiecznie wyglądający wypadek Szkota: [The Daily]

podobne treści

  • mi_dsa

    No bez przesady po 1 nie „bolidu Formuły 1” tylko AUDI R18 TDI prototypu Le Mans i nie bolid ferrari bo to nie były zawody F1 !!

  • mi_dssam

    Ferrari 458 Italia Ty młotku. Ferrari to nie tylko F1 Kubicobucofanie.

  • neosek93

    … i nie rajdowca. Rajdy to inna dyscyplina niż wyścig Le Mans ;)

  • detal

    „zostało potrącone przy prędkości ponad 300 kilometrów na godzinę przez Ferrari innego kierowcę.”

    co to jest: przez Ferrari innego kierowcę?

  • czarek.k95

    heh gizmodo mnie dobija swoimi bledami :D