news

Kampania obrońcy proporcji obrazu

Rzekoma telewizja wysokiej rozdzielczości opycha nam obraz w aspekcie
16×9, choć oryginalny film jest zwykle w 4×3. Nic dziwnego, że na szerokokątnym ekranie wszyscy
wydają się grubsi i pyzaci. Długoletni pracownik amerykańskich firm producenckich Tony
Hurd założył specjalną stronę, na której prowadzi kampanię na rzecz zachowania pierwotnych proporcji obrazu.

Nie wszyscy wiedzą, jak zmienić aspekt obrazu. Większość z nas nie chce zresztą oglądać na swoim nowym telewizorze obrazu z czarnymi paskami po bokach. Nic dziwnego, że stacje zatrudniają dziś tylko chudziutkie prezenterki – zwyczajne dziewczyny wypadają po „rozciągnięciu” grubo.

Tony pisze, że pracownik kablówki, który instalował jego dekoder, sam nie wiedział, na którym kanale znajduje się obraz HD. Można z tego wnioskować, że w wielu domach całe rodziny nadal oglądają zwykły sygnał jako HDTV. Najbardziej Tony’ego oburza, że stacje telewizyjne nadają sygnał w zmodyfikowanych proporcjach. Jego zdaniem, dokonują w ten sposób gwałtu na wizji reżysera dzieła.

Na blogu Tony’ego znajdą się udokumentowane przypadki dokonywania tak paskudnych czynów przez amerykańskich nadawców. Może spotka ich publiczne potępienie? [Tony Hurd, Aspect Ratio Police]


podobne treści


  • nottru

    Już pierwsze zdanie jest całkowicie nieprawdziwe. Standardowy format obrazu w jakim nagrywa kamera filmowa (od dawien dawna) to 1.85:1 aż do szeroka panorama 2.35:1 .
    Tak więc każdy film „kinowy” jest na ekranach 16:9 albo obcięty po bokach (pan scan) albo z czarnymi pasami na górze i dole.
    Dodatkowo każdy film kinowy nagrywany na taśmie filmowej od 35mm do 70mm ma dużo większą rozdzielczość niż typowa dla tzw telewizorów HD.

  • akiraga

    i na litość boską po polsku mówi się proporcja, a nie aspekt