naukanews

Jutro zaczyna się przyszłość (w każdym razie w Ameryce)

Jesus Diaz – mój ulubiony publicysta amerykańskiego Gizmodo – uważa, że iPad będzie komputerem dla mas. 

Świadczą o tym działania PR Apple, który do pierwszych recenzji nie dostarczał tabletów krytycznie (z założenia) nastawionym portalom, blogom i specjalistom. Czyli tym, o których wiadomo było, że zamiast zachwycać się szybką przeglądarką, narzekaliby, że iPad nie ma Flasha, multitaskingu, kamery. 

Podobnie jak iPhone zmienił sposób postrzegania tego, czym powinien być telefon, tak samo iPad ma szansę zupełnie zmienić to, czym jest dla ludzi komputer. W końcu po co normalnym ludziom wiedzieć, do czego służy plik system.ini albo dlaczego komputer ostrzega przed otwarciem folderu Windows.  

Apple zmieni całkowicie nasze podejście do komputerów i tego, co powinny robić. W ciągu najbliższych miesięcy iPada kupią miliony ludzi. I chociaż nie zastąpi wszystkich komputerów (nasz dział IT zapewne będzie potrzebował czegoś więcej), to dla znakomitej większości ludzi iPad będzie spełniał większość z najważniejszych funkcji. 

iPad usunie bariery, które stały zawsze między człowiekiem a komputerem. Nie będzie wątpliwości co do konfiguracji, milionów plików i folderów, defragmentowania dysku, itd. Najpierw te bariery zatarł iPhone, a prawdopodobnie z iPadem pójdziemy o krok dalej. Bo iPad to zupełnie nowa filozofia. Według niej to, co się dzieje w tle pracy systemu, powinno być dla człowieka niewidzialne i nieistotne. Komputer powinien być jedynie narzędziem umożliwiającym wysłanie maila, przejrzenie strony, ma służyć do zabawy, grania, komunikowania się. Z założenia, iPada ma umieć obsłużyć i czteroletnie dziecko i jego babcia.   

Recenzje, które pojawiły sie wczoraj (od dziennikarzy, którzy dostali go w pierwszej kolejności) nie są niczym zaskakującym. Cały czas można mieć do iPada te same uwagi, że nie ma tego czy owego. 

iPad Is the Future

Znany amerykański informatyk, Alan Kay, powiedział „Wystarczy powiększyć ekran iPhone’a do rozmiaru 5 na 8 cali i można podbić cały świat”. Zgadzam się z tym. Wiele razy jest tak, że jestem na mieście i potrzebuję zrobić coś szybko w bazie Gizmodo.pl. Mam przy sobie jedyne iPhone’a i czuję, jak wiele bym dał za większą klawiaturę i większy ekran. Wtedy z iPhone’a mógłbym zrobić w zasadzie wszystko: słuchać muzyki, sprawdzać pogodę, czatować, nagrywać wywiad, grać, pisać maile, czytać wiadomości z portali i tak dalej, i tak dalej.  
Jesus Diaz, którego słowa przytaczałem na początku, jest podobnego zdania. Według niego do iPada i iPadopodobnych urządzeń będzie należeć przyszłość. Diaz twierdzi, że za rok podobne urządzenie wypuści Google, za jakieś dwa czy trzy kolejne lata przyjdzie czas na system iPada instalowany w Makach. I to system z rewolucyjnymi rozwiązaniami dla użytkowników, którzy dostaną do dyspozycji możliwość grupowania wszystkich swoich dokumentów w bazach danych. Następnie Microsoft wypuści swoją wersję tego wszystkiego i całkowicie wyeliminuje z gry menadżery plików. Z czasem coraz więcej danych będzie magazynowanych w chmurze, a nasze lokalne pamięci będą funkcjonowały jedynie jako nasz prywatny cache. Urządzenia nie będą musiały się synchronizować między sobą – wszystko stanie się o wiele prostsze. 

Jesus Diaz uważa, że tak będzie właśnie wyglądała przyszłość. Czy ma rację, będzie można zobaczyć już od jutra. Przynajmniej w Ameryce. 


podobne treści


  • Anonim

    no i jak tu zaprzeczać Jezusowi?? :D

    ale takie urządzenia nie mają szansy zastąpić pctów, tak jak trzymanie danych w „chmurze” nie zastąpi dysków lokalnych…… (no przynajmniej nie w zastosowaniach troszkę bardziej profesjonalnych. nie wyobrażam sobie IDE stworzonego na ipada :D )

  • derbubi

    no tak, na pewno będę taszczył ze sobą tablet po mieście, bo może coś tam (to tak jak zakładanie gumki przed wyjściem na imprezę ^^’ ) a gdybym chciał z niego już naprawdę skorzystać, to się będę do niego kulił, to go będę trzymał, to go będę odwiecznie nosił w oprawie z nóżką (niepotrzebne skreślić)
    Kierunek może jest i dobry, ale optymalizacji tam jeszcze bardzo dużo brakuje