news

Justin Bieber skasowany z Facebooka

Pracownicy portalu społecznościowego żyją w przekonaniu, że istnieje
tylko jeden słuszny i prawdziwy Justin Bieber – kanadyjski wokalista,
którego tak podziwiamy.

Facebook usunął konto Justina Biebera, dorosłego mężczyzny z Jacksonville na Florydzie, który z piosenkarzem nie ma nic wspólnego. Na nic zdały się tłumaczenia, że zbieżność nazwisk jest dziełem przypadku. Konto, z którego duży Bieber korzystał od pół roku, pozostaje nieaktywne.

„Dorosły” Bieber nie był zaskoczony. Od kilkunastu miesięcy życie tego sympatycznego człowieka zmieniło się w gehennę – psychofanki Biebiera wydzwaniają do niego cały dzień i noc (pomimo że telefon przepisał na żonę), piszą do niego sms-y i maile. Codziennie dostaje też 2-10 listów od dziewcząt z wyznaniami i wyrazami oddania. Dzwonią do niego nawet agenci gwiazd, proponując wspólne występy! Wtedy Bieber z Florydy zmuszony jest odmówić. Żartuje: „Uwierzcie mi, nie chcecie ze mną śpiewać.”

Bieber spotyka się także z wyrazami współczucia, kiedy płaci w sklepie kartą podpisaną własnym nazwiskiem. Mężczyzna nie poddaje się, dostrzega nawet plus sytuacji – wszyscy wiedzą teraz, jak prawidłowo wymawiać jego nazwisko.

Zobaczymy, jak długo zniesie „popularność”. Przekleństwo słynnego nazwiska to wielki ciężar, wiedzą o tym wszystkie gwiazdy.

Dziwne tylko, że w Facebooku wierzą święcie, że Justin Bieber jest tylko jeden. [Rosa Golijan/giz, First Coast News, Reddit]


podobne treści