news

Jobs odpowiada studentce na maile, dziewczynie ciągle mało

Szef Apple od czasu do czasu zaskakuje osoby, które wysyłają wiadomości na adres [email protected] Odpowiada na nie. W czwartek spotkało to 22-letnią Chelsea Kate Isaacs, studentkę dziennikarstwa z Uniwersytetu Long Island. Dziewczyna nie załatwiła jednak swojej sprawy.

Chelsea poskarżyła się Jobsowi, że dział PR Apple nie odpowiada na jej telefony. Chciała uzyskać wypowiedź na temat pomysłu wyposażenia studentów jej uniwersytetu w iPady. Dzwoniła do Apple sześć razy, ale nigdy nie otrzymała odpowiedzi. Obawiała się, że nie zdąży wykonać na czas zadania domowego.

Była naprawdę zdumiona, gdy poskarżyła się Jobsowi w mailu, a ten szybko odpisał:

Pomaganie, byś zdobyła lepszą ocenę na uczelni nie należy do zadań naszej firmy. Przykro mi.

Dziewczynie odpowiedź się nie spodobała. Od razu napisała do szefa Apple koleją skargę, argumentując, że „do zadań każdej firmy należy odpowiadanie na pytania klientów”. W tym mniemaniu pozostała najwyraźniej odosobniona, ponieważ Jobs odparł:

Nic z tych rzeczy. Mamy 300 milionów klientów i nie możemy odpowiadać na każde ich pytanie, chyba, że mają problem ze sprzętem. Przykro mi.

Studentka nie mogła tak tego pozostawić i napisała trzecią wiadomość. Jej zdaniem, jest jednym z „300 milionów klientów” i „ma problem – potrzebuje od działu PR Apple wypowiedzi, której tylko on może udzielić”. Steve odpowiedział także na trzeciego maila, bardzo krótko:

Proszę, zostaw nas w spokoju.

Jak sądzicie, dziewczyna wykazała się natarczywością, czy szef Apple brakiem taktu?

Istnieje specjalna strona zbierająca przypadki odpisania przez Steve’a na maile. Zawiera mało wpisów, co może świadczyć o tym, że szef Apple odpowiada na maile rzadko lub o tym, że niewielu z jego rozmówców przekazuje treść wiadomości mediom. [Gawker]


podobne treści


  • a

    brzmi jak odpowiedzi bot-a

  • jo

    a B.Gates siedzi i zawija je w te sreberka…