internetnews

Jest szansa na pojawienie się GDrive?

Dysk twardy w chmurze – tego jeszcze w Google nie ma. Ostatnie doniesienia zadają kłam temu twierdzeniu: w czeluściach Google znalazło się odniesienie do adresu (nieużywanego) drive.google.com. Ktoś chętny, aby powierzyć jeszcze więcej danych w ręce Google?

O GDrive mówiło się od dawna – najbardziej zaskakiwał fakt, że taki gigant, jak Google, nie oferuje jeszcze takiej funkcjonalności. Microsoft ma swój SkyDrive, Apple już wkrótce iCloud, a DropBox jest niesamowicie popularny. Tylko Google odstaje. Może to się zmieni, ponieważ mądrzy ludzie odnaleźli w kodzie projektu Chromium adres drive.google.com. Albo zwyczajna pomyłka, albo wskazówka co do poczynań Google.

A więc chmury danych nadchodzą od strony Google. Mamy dwa wyjścia: spanikować i zabarykadować się przed wszędobylskim Google lub skorzystać z dobroci wujka z Ameryki. Pomyślcie: jeśli dobrze zintegrują GDrive’a z Androidem, Gmailem, Chrome OS i innymi usługami, to może zrobić się ciekawie. [Dobre Programy, Twitter]


podobne treści