nauka

Jedne z najdziwniejszych badań naukowych świata

Ig Nobel

Naukowcy na całej planecie zajmują się tylko dwoma rodzajami rzeczy. Albo zbierają fundusze na swoje badania, albo je przeprowadzają. A czasem są to badania tak dziwne, że aż włos się na głowie jeży, że ktoś w ogóle daje na nie pieniądze.

Pisuary, pisuary

Grupa badaczy wpadła na pomysł, by zbadać zachowania mężczyzn w publicznych toaletach. Ściślej rzecz biorąc to, jak na długość oddawania moczu wpływa poczucie, że ktoś akurat narusza przestrzeń osobistą sikającego. <Ironia mode on> Wyniki okazały się zaskakujące.<Irodnia mode off> Im bliżej ktoś stał koło badanych, tym dłużej nie mogli się oni odblokować i w rezultacie cała czynność zabierała im dwa razy więcej czasu.

Buty a penisy

Takimi rzeczami jak zależność rozmiaru stopy a długości penisa zajmują się z reguły przekupki na targu, ale czasem także badacze. W tym akurat konkretnym przypadku naukowcy z University College of London, którzy przebadali 104 mężczyzn. Wyniki? Nie wykazały żadnej korelacji. Niesamowite.

Zakochana kura

Nie wiadomo, co siedziało i się działo w głowach trójki pracowników naukowych Uniwersytetu Sztokholmskiego, Ghirlandy, Janssona i Enquista, że postanowili się zająć akurat takim, a nie innym zagadnieniem. Poświęcili się oni badaniom nad tym, czy kury wolą ładnych ludzi od tych brzydkich. I w 2002 roku udowodnili, że faktycznie tak jest. Świat od tego momentu stał się kompletnie innym miejscem.

Pingwiny toaletowe

Z kolei Breno Meyer-Rochow z Międzynarodowego Uniwersytetu w Bremie oraz Gal z węgierskiego Uniwersytetu Lorand Eotvos zajęli się równie poważnym problemem. Ich praca naukowa sprzed siedmiu lat – ”Ciśnienie powstające podczas wydalania u pingwinów – obliczenia na temat powietrznej defekacji”, do dziś jest w bibliotece każdego poważnego badacza. Z obojętnie jakiej dziedziny.

Czy androidy śnią o ponętnych ludziach?

Jeszcze bardziej intrygująco brzmi tytuł doktoratu Daniela Levy`ego, napisanego na holenderskim Uniwersytecie Maastricht: ”Love and Sex with Robots, The evolution of human-robots relationships”. Wcale nie gorzej jest w samej treści: ”Przewiduję, że około 2050 roku stan Massachusetts będzie pierwszym, który zalegalizuje małżeństwa ludzi z robotami (…) Początkowo seks z maszynami będzie postrzegany jako coś dziwnego, ale kiedy już pojawi się pierwszy artykuł w stylu ‚Uprawiałam seks z robotem i było super!’ w czymś takim jak ‚Cosmopolitan’, coraz więcej ludzi będzie podłapywało ten trend”.

Mrugają, bo są złośliwi

Nic Svenson i Piers Barnes zbadali ludzi, którym robi się zdjęcia. Dokładniej to, czy ludzie, którym robi się zdjęcia mają tendencję do mrugania i potem prezentowania zamkniętych oczu na fotkach. Otóż mają. I tendencja ta rośnie jeszcze, jeśli ostrzega się ich przed zrobieniem zdjęcia, żeby nie mrugali. Nie musimy być naukowcami, żeby wysnuć z tego jeden wniosek o charakterze ogólnym: Ludzie są po prostu złośliwi.

Więcej znajdziecie w tekście o najgorszych, to znaczy najlepszych Ig Noblach.


podobne treści