naukaWiadomości promowane

Jednak Twitter nie jest tak dobry w przewidywaniu przyszłości

Najróżniejsze narzędzia starają się wykorzystywać Twittera (a konkretnie znajdujące się we wpisach słowa o nacechowaniu emocjonalnym) do przewidywania przyszłości. Pozwala to z dużą dozą prawdopodobieństwa określić nastroje, przewidzieć ruchy giełdy czy ilość pieniędzy jaką zarobi dany film. Przynajmniej tak twierdzą niektórzy.

Jak się jednak okazuje, nie musi to być wcale zgodne z prawdą. Felix Ming Fai Wong z Princeton University udowodnił, że twitty mają się nijak do przewidywania ilości pieniędzy zarobionych przez dany film. Podczas szaleństwa tegorocznego rozdania Oscarów zebrał on wraz z zespołem badaczy 1,7 miliona wpisów, które zawierały tytuły 34 filmów nominowanych do tegorocznej nagrody.

Z tego zbioru połowa okazała się być zupełnie nieistotna dla tematu a słowa w nich zawarte w żaden sposób nie odnosiły się do filmu. Dla przykładu jeśli ktoś napisze „hair” (włosy) nie musi to wcale odnosić się do musicalu o tym samym tytule.

Pozostałe wpisy podzielili oni pod kątem tego czy zawierały słowa wartościujące pozytywnie czy negatywnie. Podzielili je także na wpisy powstałe przed i po obejrzeniu filmu, żeby oddzielić twitty odzwierciedlające osobiste wrażenia na jego temat od tych, które tylko powtarzają obiegową opinię. Na koniec zebrali recenzje tych samych filmów z Internet Movie Database i RottenTomatoes.com.

Później przeanalizowali dane by sprawdzić czy wrażenia, którymi ludzie dzielą się na Twitterze są porównywalne do tych, które można znaleźć w innych źródłach w Internecie.

Wyniki były dość zaskakujące. Okazało się, że użytkownicy Twittera dużo częściej dzielą się pozytywnymi komentarzami niż negatywnymi. Wynika z tego, że dane na temat tego jak odbierany jest konkretny film pochodzące z Twittera są w mocno przesadzone w górę w porównaniu do tego co pojawia się na innych stronach internetowych. A to z kolei oznacza, że przewidywanie przychodu z filmu na podstawie Twittera, przy takiej nadreprezentacji pozytywnych opinii, jest wróżeniem z fusów.

„Marketerzy powinni być ostrożni w wyciąganiu wniosków dotyczących wyników box-office dla danego filmu” mówi Wong.

Czyli jednak na podstawie Twittera nie można wysnuwać wniosków dotyczących sprzedaży biletów na dany film. Ciekawe, czy ktoś obali też tezę o tym, że za pomocą Twittera można przewidzieć zmiany w indeksach giełdowych.

[Technologyreview]


podobne treści