news

Japońska zabawka zamienia ciała graczy w orkiestrę

Wystarczy, by cztery (lub mniej – przynajmniej dwie) osoby chwyciły Ningen Gakki, a potem zaczęły się nawzajem dotykać. Powstaje muzyka, a raczej kakofonia dźwięków.

Zetknięcia ciał uczestników zabawy konwertowane są na muzyczne dźwięki wydawane przez różne instrumenty. Nieważne, czy kwartet postanowi się nawzajem głaskać, czy wymierzać ciosy z plaskacza, na pewno powstanie z tego muzyka. By brzmiała znośnie, przydaje się pewna wprawa.

Ningen Gakki dysponuje wieloma dźwiękami, oprócz instrumentów muzycznych także np. chrumkaniem świni, kumkaniem żaby i odgłosem spadających kropel wody.

Zabawka firmy Takara Tomy Arts kosztuje 5,3 tysiąca jenów, czyli mniej niż 200 złotych. [GeekStuff4U]


podobne treści


  • snajper16ps

    Heh, fajne to coś :) i Nawet nie jest aż takie dziwne jak na japońską zabawke.

  • mmaciekj8

    Myślę, że wystarczy nawet jedna osoba a nie dwie się tym bawić.Po prostu trzeba dotykać pola przeznaczone dla pozostałych osób.

  • snajper16ps

    Raczej wątpię, to działa pewnie na zasadzie przewodzenia prądu przez ciało. No i dotyk zamyka obwód.

  • mmaciekj8

    Chodziło mi o to, że trzymamy własne pole i nie puszczając go drugą ręką łapiemy za inne.Normalnie prąd przechodzi przez nas, drugą osobę i z tej drugiej z powrotem do urządzenia.Moim „sposobem” po prostu prąd omija tą drugą osobę i idzie z urządzenia przeze mnie pomijając drugą osobę wprost z mojej drugiej ręki do urządzeinia.jedyna różnica to to, że oporność między stykami się zmniejszy 2 razy