gryWiadomości promowane

Jakie inne polskie powieści powinny zostać przerobione na grę komputerową

 

Dobrze przyjęte przez krytykę oraz przez graczy obie części ”Wiedźmina” może i nie zarobiły kolosalnych pieniędzy, ale sprawiły, że producenci gier zaczęli nerwowo rozglądać się na naszym rodzimym rynku wydawniczym w poszukiwaniu czegoś, co jeszcze dałoby się przerobić na sprzedawalny na Zachód kawał krzemowej rozrywki. A oto i kilka propozycji.

”Trylogia śląska” Andrzej Sapkowski

To wizja o tyle pociągająca, że nasz as fantasy ma dzięki ”Wiedźminowi” już choćby częściowo wyrobione nazwisko na innych rynkach. Oczywiście mowa tu o cyklu książkowym, przetłumaczonym na wiele języków, gra zaś zaprezentowała dodatkowo twórczość AS-a na rynku największym z możliwych czyli amerykańskim. Do tego, tak jak w przypadku Geralta z Rivii, opis losów Reinmara z Bielawy zwanego również Reynevanem jest pełen błyskotliwych zwrotów i akcji oraz przygód, które wciągają czytelnika bardziej niż ruchome piaski. Drobnym problemem jest tutaj złożoność tła historycznego, niezwykle jednak ważnego dla całej opowieści, a pełnego niuansów z dziejów Polski, Niemiec, Śląska i Czech. I zarazem trudnego do zrozumienia dla całej reszty świata. Uproszczenie go, bądź niemal całkowite pominięcie tylko po to, żeby taki produkt kupili Amerykanie, byłoby niemalże zbrodnią popełnioną na tym dziele. Pomijając jednak ten szczegół, można by z trylogii wykroić kawał porządnego RPG lub, nawet lepiej, klasycznej przygodówki. Tego drugiego nikt się jednak niestety nie podejmie, bo to gatunek już niemalże wymarły i ekstremalnie niedochodowy.

”Krzyż Południa: Rozdroża” Jakub Ćwiek

Wydana dwa lata temu przez Ćwieka powieść o wojnie secesyjnej wciąż czeka na swoją zapowiadaną już dawno temu kontynuację. Cykl jednak zaczął się zacnie, dynamicznie i z zaczynem akcji i fabuły pełną gębą. Oczywiście miłośnicy ostatnich tworów polskiego przemysłu ”gierczanego” zaczęliby znów krzyczeć ”RPG! RPG! RPG!”, jednak końcówka tej książki bardziej rzuca nas w stronę staromodnego… RTS-a. Tak jest. Zwycięscy już niemal żołnierze Unii z jednej strony, tworzący partyzantkę zawzięci jak mało kto Konfederaci z drugiej, a między nimi wspierana przez polskich inżynierów koalicja indiańskich plemion posiadająca złoża nowego, wspaniałego surowca – steaminum. ”StarCraft” się chowa.

”Siewca Wiatru” Maja Lidia Kossakowska

Anioły, upadłe anioły, gdzieś pomiędzy Limbo czyli obszar pograniczny, frakcje, sojusze, bezwzględne walki o władzę, oddzielna anielska broń dla jednej i drugiej strony, wojskowe siły specjalne jednych i drugich, kilka naprawdę wyrazistych postaci pierwszoplanowych, a do tego wszechświat pełen oszalałych, na wpół mitycznych potworów. Nie wiem, jak wam, ale mi to wygląda na kawał porządnego FPS-a.

”Lód” Jacek Dukaj

Benedykt Gierosławski w drodze na Syberię, gdzie ma znaleźć swojego ojca, rzekomo rozmawiającego z aniołami mrozu – lutymi. A także stronnictwa polityczne usiłujące przeszkodzić młodemu matematykowi w jego zadaniu i przygnębiający klimat powoli zamarzającego świata. Wprawdzie w grze nie dałoby się zamieścić zdecydowanej większości aspektów książki Dukaja, w tym naprawdę porywających (i to wcale nie ironia) tyrad logicznych lub traktujących o tym, czymże jest prawda, jednak nawet odarta ze swoich intelektualnych smaczków ta monstrualnych rozmiarów powieść byłaby idealna na, ponownie, kawał dobrej przygodówki.

Cykl o Mordimerze Madderinie Jacka Piekary

To z kolei niemal bluźniercza według wielu opowieść o Chrystusie, który jednak zstąpił z krzyża, by wykończyć swoich prześladowców. Wiele lat po tym wydarzeniu losy ludzkie pozostają w rękach inkwizytorów, w których szeregach służy właśnie Mordimer Madderin. Inkwizytorów okrutnych i dość nieźle robiących mieczem, szczególnie tam, gdzie pleni się wszelaka herezja. Piekara nigdy nie wycisnął maksimum fabularnych możliwości z wykreowanego przez siebie świata. Możliwe, że zrobiłby to dobry hack’n'slash na podstawie jego prozy.

Cykl o Eberhardzie Mocku Marka Krajewskiego

Podobało się wam ”L.A. Noire”? A wiecie, jak by się wam podobało, gdyby jego akcja toczyła się w niemieckim wtedy Wrocławiu? Że też już nie wspomnę o stworzonym przez Krajewskiego bohaterze, który może odrzucać, może wzbudzać oburzenie swoim pijaństwem i brutalnością, ale do którego mimo wszystko nie sposób nie poczuć choć odrobiny sympatii.

”Nad Niemnem” Eliza Orzeszkowa

W tej porywającej lekturze szkolnej wydarzenia rozwijające fabułę zajmują około 3% objętości powieści, opisy przyrody zaś 97%. Wydaje się ona idealną propozycją na przerobienie na grę komputerową w czasach, gdy swoje triumfy święci Farmville oraz inne Symulatory Farmy.


podobne treści