news

Jakbyście mieli jakąś rakietę do wystrzelenia…

Jeżeli ktokolwiek z was miałby może jakąś rakietę (najlepiej Ares 1), którą chciałby wystrzelić, to składa się idealnie. NASA ma do dyspozycji nowiutki, całkowicie nieużywany, przenośny transporter do wystrzeliwania rakiet. Kosztował, bagatela, 500 milionów dolarów…

Wszystko fajnie, ale nie dalej niż w ubiegłym miesiącu prezydent Obama, zrestrukturyzował budżet agencji kosmicznej tak, że w najbliższym czasie będzie można zapomnieć o załogowych lotach w kosmos.

Mają być za to rozwijane programy badawcze: satelity, sondy, próbniki i pozostałe przeróżne autonomiczne twory, które można będzie wysłać w dalekie rejony Układu Słonecznego zamiast człowieka.  

Propozycja Obamy wobec nowego budżetu NASA nie została jeszcze przegłosowana przez Kongres. Na 15 kwietnia zaplanowano spotkanie prezydenta z przedstawicielami NASA i rozmowę o nowej wizji priorytetów dla agencji. Loty załogowe mają być docelowo sprywatyzowane i stać się czymś w rodzaju „kosmicznych taksówek”. Poczekamy, zobaczymy… [MSNBC/Washington Post]


podobne treści