internetnews

Jak w końcu wygląda sprawa z domenami .xxx?

Miały powstać, potem zostały odrzucone, a teraz już oficjalnie można rejestrować strony z materiałami pornograficznymi z końcówką .xxx. Specjalny program wdrażania .xxx ma umożliwić także innym firmom i instytucjom zablokowanie potencjalnego adresu z ich marką.

Instytucja, która zarządza domenami w Internecie, ICANN, naprawdę przyłożyła się, aby uniknąć konfliktów na linii przemysł pornograficzny – znane marki. Przez 50 dni, od 7 września, firmy posiadające zarejestrowane nazwy będą mogły zablokować powstanie strony w domenie pornograficznej. Nie zobaczycie zatem „google.xxx” lub „apple.xxx”. W tym samym czasie zarejestrowane marki w przemyśle dla dorosłych także będą mogły składać zgłoszenia o utworzeniu strony z końcówką .xxx. ICANN nazwał program dla przemysłu „rozrywkowego” Sunrise A, a dla reszty firm, Sunrise B.

Po Sunrise nastąpi okres Land Rush. To będzie 18 dni, w trakcie których, każda strona pornograficzna, nawet ta nieposiadająca praw do nazwy, będzie mogła zarejestrować swoją nazwę w domenie .xxx. Rejestracja nie będzie działać na zasadzie „kto pierwszy, ten lepszy”, pod koniec procesu strony, które się nie powtarzają dostaną .xxx, a te, o które jest walka przejdą do aukcji.

Od 6 grudnia rejestracja domen .xxx zostanie otwarta dla wszystkich, teraz już wedle zasady „kto pierwszy, ten lepszy”. [Engadget]

podobne treści