naukanews

Jak spółkowały dinozaury?

Zważywszy, że gatunek się rozmnażał, dwupłciowe dinozaury musiały w
jakiś sposób wymieniać materiał genetyczny. Tylko jak? Paleontolodzy
zastanawiają się nad tym już ponad wiek.

Kłopot polega na tym, że nie mamy okazji, by obserwować zwyczaje wymarłych miliony lat temu gadów. Nie dysponujemy tez skamielinami par zespojonych w miłosnym uścisku ani próbkami tkanek miękkich, dzięki którym moglibyśmy zorientować się, jak wyglądały układy rozrodcze dinozaurów (naukowcy zakładają, że podobnie, jak u krokodyli). Tymczasem ich masywna budowa i twarda skóra na pewno nie sprzyjały igraszkom.

Smithsonian Magazine prezentuje przegląd wysuwanych dotychczas teorii. Już w 1906 roku paleontolog Henry Fairfield Osborn przypuszczał, że tyranozaurusy korzystały z nóg, by się chwytać i łączyć w uścisku. Potem o tej teorii było cicho.

Przyglądając się stegozaurom, roślinożernym jurajskim dinozaurom osiągającym wielkość autobusu i najeżonym kolcami, naukowcy dostają bólu głowy:

Samice były uzbrojone tak samo, jak samce, więc to bardzo mało prawdopodobne, by samce wspinały się na ich plecy. Konieczne było wykorzystanie innej techniki. Być może gady przechylały się na bok, tak, by stykać się podbrzuszami. Timothy Isles zasugerował ostatnio, że samce odwracały się od samic i łączyły od tyłu (niezła akrobacja). Najprostsze rozwiązanie, jakie dotychczas zaproponowano, to że samica kładła się na boku, a samiec podchodził do niej na stojąco, unikając rzędów płyt i kolców na plecach partnerki.

Szczegóły jurajskiej Kamasutry pozostaną dla nas w większości nieznane, ale nauka dostarcza jeszcze kilku ciekawych spostrzeżeń. Otóż dinozaury wydawały często potomstwo młodo, przed osiągnięciem pełnego rozmiaru. Zależało od tego przerwanie gatunku.

Paleontolodzy
spekulują też, że długie szyje niektórych gatunków, np. diplodoków, rozwinęły się w związku z rytuałami rozrodczymi. Najsmuklejsza szyja miała stanowić o powodzeniu wśród samic. [Smithsonian Mag, Neatorama]


podobne treści


  • mercedesklasys

    Też mi potrzebne dywagacje…gady te już dawno wyginęły i cóż nam po tej wiedzy …tak miało być /Bóg lub prawa natury jak kto woli- noo jedno drugiego nie wyklucza/ …O!

  • jelefanten

    no tobie to na pewno do niczego nie potrzebne, ale są ludzie inteligentniejsi od ciebie którzy potrafią wykorzystać nawet tak pozornie niepotrzebne informacje
    czego bym tu nie napisał i tak nie zrozumiesz…
    tak więc zrozumienie najprostszych mechanizmów daje szersze pojęcie o prawach rządzących tym światem a tym samym daje przewagę nad jednostkami …głupszymi