news

Jak się wyciąga okręt z dna morza?

Tak, jak wyciąga się wszystko inne: z pomocą łańcuchów i żurawi. Nie wierzycie? Damy wam przykład: oto południowokoreańska korweta Cheonan, a dokładniej jej połowa. I nie, lina nie jest dorysowana w Photoshopie. Poniżej – podnoszenie rufy z większej odległości:

This Is How You Lift a Sunk War Ship Off the Sea

Korweta koreańskiej klasy Cheonan rozpadła się na pół 26 marca. Śledczy twierdzą, że do katastrofy doszło w wyniku storpedowania okrętu przez miniaturową łódź podwodną klasy Yeono, pływającej pod banderą Korei Północnej. Kilka tygodni temu południowokoreańska Marynarka Wojenna wyciągnęła część rufową okrętu z pomocą takiego gigantycznego, pływającego żurawia. [Jesus Diaz/giz]


podobne treści


  • Anonim

    niesamowity widok!

  • accent

    No cóż, zastosowanie lin czy łańcuchów do podnoszenia okrętów, czy innych przedmiotów to jest czysta mechanika i wytrzymałość materiałów. Można by sobie wyobrazić, że zamiast takich lin zastosujemy nić pajęczą!

  • Michał Szabłowski

    Nie do wia ry!

  • me

    ale urwie!

  • b1798071

    Nie, to nie ta sama scena – na pierwszym zdjęciu widać DZIÓB okrętu, na drugim RUFĘ.

  • fasfassfa

    accent nie pierdol to jest zajebiste :D

  • stb

    Witam,
    taka korweta to banał, wyobraźcie sobie dźwig podnoszący 1200 ton

    http://www.vuykrotterdam.com/uploads/VT33/02_G1200.pdf

    To jeden z kilku takich żurawii na świecie buduje je stocznia w Singapurze, operatorem jest konsorcjum holenderskie a załoga mieszana w której są również Polacy.
    Dla zainteresowanych polecam szukać pod hasłem „project g1200″

  • devil410

    Stb 1200 ton to banał wyobraź sobie dźwig który podnosi 14000 ton!!

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Saipem_7000

  • aaa

    posklejają, odmalują i bedzie jak z fabryki