news

Jak się masz, przystojniaczku?

Już w
IV wieku p.n.e. mędrzec Arystoteles stwierdził, że uroda człowieka jest

lepszą rekomendacją, niż jakikolwiek list polecający.

Krąży obiegowa opinia, że człowiek może wszędzie dojść, zawdzięczając
swoje sukcesy ciężkiej pracy i wytrwałości. Jest też inna popularna
teoria, że atrakcyjny wygląd otwiera wszystkie drzwi.

Zachowanie ludzi przewidzieć jest bardzo trudno. Jak jest naprawdę?

Uważa się, że łatwiej określić atrakcyjność fizyczną kobiet niż mężczyzn.
Pewne jest to, że ludziom atrakcyjnym fizycznie przypisujemy wiele
pożądanych cech.

W 1972 psycholog Karen Dion w jednym z eksperymentów pokazywała
studentom zdjęcia innych uczniów. Celowo dobrano takie
fotografie, by różniły się stopniem atrakcyjności ludzi. Były 3 typy
osób:
atrakcyjne, przeciętne i nieatrakcyjne. Badanych studentów poproszono o

ocenę każdej osoby ze zdjęcia pod względem 27 różnych cech osobowości i
określenie ich przyszłego szczęścia.

Okazało się, że osobom atrakcyjnym
przypisywano zdecydowanie więcej pozytywnych cech i wróżono lepszą
przyszłość. Wyniki te były takie same w przypadku ocen mężczyzn i kobiet,
również w obrębie tej samej płci. Jednym słowem, panuje przekonanie, że
ludzie atrakcyjni fizycznie odnoszą większe sukcesy na każdym polu, są
bardziej inteligentni, lepiej przystosowani do życia w społeczeństwie,
niezależni i sprawniejsi seksualnie.

Ten silnie zakorzeniony stereotyp, że piękno idzie w parze z pozytywnymi
cechami, Karen Dion wraz z zespołem badaczy określiła jako mit: „To,
co jest piękne, jest i dobre”.

Piękni ciałem, a co z duchem?

Większość cech przypisywanych pięknym ludziom jest dobrych, ale jest
też stereotyp, że piękne kobiety są bardziej próżne i egoistyczne niż
te mniej urodziwe. O przystojnych mężczyznach sądzi się, że są mniej
inteligentni, niż nie atrakcyjni koledzy.

Jesteśmy też bardziej podejrzliwi wobec osób, które są zbyt przyjazne,
otwarte, nie szczędzące komplementów. Boimy się, że chcą nami
manipulować. To samo tyczy się urody. Urodziwych postrzegamy jako osoby, które mają „moc”, której mogą użyć przeciwko nam. Znamiennym dowodem na to był

głośny proces pięknej córki znanego szkockiego architekta. Młoda
Madeleine Smith była oskarżona o zatrucie arszenikiem swojego kochanka.
Mimo, że dowody wskazywały na morderstwo – pamiętniki, trzykrotny zakup
arszeniku, to ława przysięgłych „z braku dowodów” odrzuciła oskarżenie.
Czyżby jej uroda uratowała ją przed śmiercią?

Postura, twarz, ciało a status społeczny

W kulturze
zachodniej premiowany jest wysoki wzrost mężczyzn. Feldman,
jeden z amerykańskich socjologów, ujął to stwierdzenie trafnie jednym
zdaniem: „W społeczeństwie amerykańskim uwidacznia się wpływ wzrostu
człowieka jako przesłanki, na której podstawie wydawane są sądy o
innych: ludziom wysokim przypisuje się społecznie pożądane cechy,
natomiast ludzie niscy stają się napiętnowani”. Te słowa poparte zostały
wynikami wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych.

Wszystkie wybory prezydenckie w przeciągu stulecia wygrywał wyższy
spośród dwóch głównych kandydatów. Amerykanom trudno jest przyjąć, że
bardzo niski mężczyzna mógłby zostać uznany za dobrego kandydata na
fotel prezydencki. Kolejną cechą dobrego przywódcy było jego owłosienie!

Ciekawym eksperymentem było badanie studentów, którzy mieli oszacować
wzrost pana Malinowskiego. Jednej grupie studentów zaprezentowano pana
Malinowskiego jako osobę o względnie niskim statusie społecznym; drugiej
grupie powiedziano, że pan Malinowski to człowiek o wysokim statusie
społecznym. Mężczyzna, który osiągnął sukces był w mniemaniu badanych aż
o 12 cm wyższy!

Niedawne badania wykazały, że kobietom o wiele bardziej
podobają się mężczyźni średniego wzrostu, gdy biorą po uwagę
długoterminowe zaangażowanie. Ciekawostką może być fakt, że preferencje kobiet zależą od również od
fazy cyklu miesiączkowego – wyżsi mężczyźni wydają się atrakcyjni w
czasie dni płodnych.

Wszystkie cechy wyglądu mężczyzny, które
kojarzone są z siłą i sprawnością fizyczną, zdolnością do obrony,
dominacją oraz zdrowiem są postrzegane przez kobiety jako pociągające.
Pożądaną cechą u mężczyzn jest symetria twarzy i ciała. Nie bez
znaczenia
jest posiadanie zdrowych zębów, dużego podbródka, płaskiego brzucha,
jędrnych pośladków i nóg oraz wyrazistych oczu.

Mężczyzna
pociągający to – zdaniem kobiet – niekoniecznie mężczyzna atrakcyjny
fizycznie. Kobiety zainteresowane są zwłaszcza panami, którzy są
ambitni,
pracowici i inteligentni, a co za tym idzie, w przyszłości mogą stać
się zamożni.


Zapamiętajcie, Drodzy Panowie

Na atrakcyjność fizyczną
mężczyzny nie mają dużego wpływu: włosy, usta, wielkość mięśni ani
długość penisa! Niekiedy spotyka się przekonanie, że dłonie mężczyzny są
ważnym atrybutem atrakcyjności, brak jednak systematycznych badań w tym
temacie.

Amatorzy damskich piersi, wielbiciele pośladków,
miłośnicy nóg.

Psycholog Wiggins pokazał badanym nagie
sylwetki kobiet o różnych
kształtach i rozmiarach. Badania dowiodły, że największą popularnością
cieszyły się sylwetki kobiet o stosunkowo dużych piersiach, długich
nogach i małych pośladkach. Duże piersi preferowali panowie czytający „Playboya”, a zwolennikami
małych biustów byli panowie o tradycyjnych poglądach religijnych i z
lekką skłonnością do depresji.

Desmond Morris, znany antropolog
twierdzi, że piersi są efektem ewolucji, która ma na celu zwrócenie
uwagi na górne partie kobiety i zachęcenie do uprawiania seksu twarzami
do siebie. Gdy ludzie przybrali wyprostowaną postawę (dwunożna postawa)
to z przodu ciała kobiety nie było atrybutów seksualnych. We
wcześniejszej, czworonożnej postawie były nimi pośladki. Teraz piersi
mają imitować kobiecą pupę. Niosą one informację o tym, że kobieta
jest zaopatrzona w tłuszcz konieczny, by przetrwać ciążę i wykarmić
potomstwo. Psychoanalitycy tymczasem twierdzą, że piersi kojarzone są z karmieniem
przez matkę.

Wzrost kobiety ma mniejsze znaczenie. Mężczyźni wykazują pewną skłonność do preferowania kobiet niższych od siebie. Wykazano, że kobiety o wzroście
poniżej średniej osiągają większy sukces reprodukcyjny. Może to być
wynikiem postrzegania niskiego wzrostu jako cechy młodości. Inna teoria
głos,i iż niższe panie wcześniej osiągają dojrzałość płciową.

Brunetki, blondynki, ja wszystkie was dziewczynki…

Przekonanie

o tym, że blondynki są bardziej atrakcyjne fizycznie niż np.brunetki
lub szatynki czy rude jest kolejnym mitem. Nie wykryto związku między
atrakcyjnością fizyczną kobiety, a jej kolorem czy długością włosów.
Intelektem również, więc kawały o
blondynach więcej mówią o żartownisiach niż o samych blondynkach.

Z pewnością cechami obniżającymi ponętność kobiet są cechy kojarzone z
chorobą lub starością – niesymetryczna budowa twarzy, ciała, szara
skóra, zmarszczki.

Wyniki setek badań dowodzą, że to, jak
bardzo lubimy innych ludzi, decyduje o tym, jak bardzo wydają się nam
atrakcyjni. Nie ma wątpliwości, że atrakcyjność jest ceniona w naszym
społeczeństwie, czego przykładem jest pojawianie się coraz większej
ilości klinik poprawiających naszą urodę. Marzenie, aby mieć ciało bóstwa

odpowiadające naszym kulturowym wzorcom piękna, napycha kieszenie chirurgom plastycznym. Prawda jest taka, że „pięknisie” nie mają od razu
zagwarantowanego szczęśliwego
życia i udanych związków.

Jak to mawiała niekwestionowana piękność, Sophia Loren:
„Jeśli kobieta jest szczęśliwa, jest także piękna”. Radzę wszystkim
zapamiętać te słowa. [zdjęcie: Flickr]


podobne treści


  • martyna.witosz

    „Teraz piersi mają imitować kobiecą pupę” – ciekawa teoria

  • jaroch

    źródło proszę?

  • asd

    Tjaaa… a usta pomalowane na czerwono imitują hmmm… wiadomo co.

  • acufa

    Zadziwiające!
    A sprzątać pokój i tak trzeba !

  • kataji

    Odrazu sie podbudowałem :)