news

Jak Niemcy obchodzą zakaz sprzedaży żarówek w Unii

Siegfried Rotthaeuser i jego szwagier sprzedają w Niemczech żarówki
75- i 100-watowe. Unia Europejska zabroniła sprzedaży żarówek powyżej
60-watowych, powiecie? No właśnie, żarówek.

Rotthaeuser i jego szwagier wprowadzają na rynek „kule grzewcze„. Ci inżynierowie z wykształcenia doszli do wniosku, że jeśli tylko 5 procent energii pobieranej przez żarówkę służy do oświetlania otoczenia, zaś 95 procent generuje ciepło, zatem urządzenie służy przede wszystkim do podwyższania temperatury otoczenia. 

Przedsiębiorczy Niemiec deklaruje, że oprócz chęci zarobku (koszt minigrzejnika to 1,69 euro) kieruje nim „sprzeciw wobec prawodawstwu narzucanemu społeczeństwu bez demokratycznych konsultacji”. Zapewne szwagier jest tego samego zdania. [Sam Biddle/giz, Reuters, shuttermonkey]


podobne treści


  • Michał Szabłowski

    Brawa dla tych panów.

  • grzesiek1711

    a w Polsce sprzedawane są żarówki specjalistyczne (nie do użytku domowego), numer ustawy itd na opakowaniu i że to żarówka specjalistyczna – jeszcze lepsze obejście :D

  • Anonim

    Kojaży mi się to ze sprawą zamkniętych niedawno w Polsce sklepów z artukułami kolekcjonerskimi :)

  • xaeross

    a jak wprowadzali zakas sprzedazy piwa na dworcach? To sprzedawcy zaczeli piwo rozdawac za darmo.. jako gratis do orzeszkow/czipsow.. co prawda troche drozszych niz zwykle.. ale za piwo nie placiles :)

  • boss134

    FireBall?

  • kriss_g

    najważniejsze we współczesnym świecie to pomysłowoćś.